Motyle w brzuchu oznaczają stan zakochania się i miłego łaskotania na wysokości brzucha. To zjawisko najczęściej przypisane jest parom, które dopiero zaczęły się w sobie zakochiwać. Prawda jest taka, że kto raz poznał to uczucie, już nigdy nie będzie chciał się z nim rozstawać. Jak widać ilu ludzi, tyle pomysłów na
Plik DON MIGUEL RUIZ Ścieżka miłości.pages na koncie użytkownika tomasz.moskal2 • Data dodania: 23 sty 2013 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.
"Brzuch robi się w kuchni!" - z pewnością słyszałaś te słowa nie raz. Jeżeli chcesz schudnąć, wymodelować ciało, czy wyrzeźbić jakąś konkretną partię ciała, zawsze podstawą jest odpowiednia dieta i zdrowe nawyki żywieniowe. Bez nich możesz zapomnieć o sukcesie. Zobacz, na co przede wszystkim warto zwrócić uwagę, by cieszyć się ABSem! :) 1. Ogranicz węglowodany Jeżeli chcesz mieć na brzuchu sześciopak, przede wszystkim musisz pozbyć się tkanki tłuszczowej. W innym wypadku twoje mięśnie będą niewidoczne. Powinnaś spalać więcej kalorii, niż dostarczać. Kluczem do sukcesu jest między innymi zmniejszenie ilości zjadanych węglowodanów. 2. Pamiętaj o błonniku Błonnik jest niezbędnym elementem odpowiednio zbilansowanej diety. Wchłania wodę, pęcznieje w żołądku, dzięki czemu zwiększa uczucie sytości. Sprawia, że czujemy się najedzeni i przechodzi nam ochota na niezdrowe przekąski. Przyczynia się także do obniżenia cholesterolu i działa pozytywnie na układ pokarmowy. Dobrym źródłem błonnika są świeże warzywa i owoce, orzechy, nasiona, czy otręby. 3. Odstaw cukier Staraj się unikać cukru. Nie dość, że ma bardzo dużo pustych kalorii, sprawia, że czujemy się senni, otępiali i mamy większy apetyt. Pamiętaj - cukier potrafi uzależnić i często jest sprawcą nadprogramowych kilogramów. Nie należy jednak popadać w obsesję - sięgaj po zdrowe źródła cukru - na przykład świeże owoce, które zawierają fruktozę. 4. Postaw na zdrowe tłuszcze Bardzo częstym błędem jest całkowita rezygnacja z tłuszczu w trakcie diety. Pamiętajmy, że jest on nam potrzebny i jest naszym sprzymierzeńcem w walce z kilogramami. Tłuszcze są wykorzystywane w transporcie i wchłanianiu witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, takich jak: witamina A, D, E, K. Odpowiednia ich ilość dostarcza do organizmu niezbędne, nienasycone kwasy tłuszczowe NNKT. Sięgaj po ryby morskie, dobrej jakości masło, jajka, oleje tłoczone na zimno: lniany, z ostropestu, kokosowy, z awokado. Nie przesadzaj jednak z ich ilością - wszystko z umiarem. 5. Zjadaj posiłek po treningu Po ciężkim treningu powinnaś zjeść posiłek i dostarczyć swojemu organizmowi energii. Właściwy posiłek pozwoli na regenerację organizmu, a dodatkowo pamiętaj, że po ćwiczeniach szybciej spalamy kalorie, bo nasz metabolizm działa na najwyższych obrotach. Staraj się zjeść zdrowy posiłek nie później niż na 30-40 minut po zakończeniu ćwiczeń. Postaw na białko i węglowodany. Na przykład pierś z kurczaka + porcja brązowego ryżu. 6. Śniadanie to podstawa To najważniejszy posiłek w ciągu całego dnia. Organizm po przebudzeniu potrzebuje energii, którą zużył podczas snu. Śniadanie powinno być zjedzone najpóźniej godzinę od wstania z łóżka i mieć pełnowartościowy skład. Zadbaj o to, by było odpowiednio zbilansowane. Dobrym pomysłem są płatki owsiane, musli bez cukru, naturalny jogurt z owocami. WIĘCEJ PODOBNYCH HISTORII ZNAJDZIESZ TUTAJ.
Ścieżka miłości Don Miguel Ruiz. O czym jest książka? "Tylko kochajc i akceptujc siebie takiego, jakim si jest, mona zaistnie naprawd i wyrazi
Odpowiedzi nisiax13 odpowiedział(a) o 00:07 aerobiczna 6 weidera najlepsza tylko trzeba uważać na plecy klaruś odpowiedział(a) o 00:06 najbardziej brzuszki troche rano i wieczorem : ) ABS 2 najlepsze ćwiczenie na brzuch. A6W jest na płaski brzuch i szczuplejsze biodra ,a ABS tzw. jest na miesnie brzucha :D Baron_3 odpowiedział(a) o 23:38 A6W na sam początek (mi po 2 tygodniach bardzo ładnie wyszło i przestałem robic to kręgosłup i efekt mam do tej pory a robilem z 2 miechy temu ) a po A6W ABS2 + dieta bo na hamburgerach napewno nie zrobisz brzucha , musza to byc białka po treningu i odpowiednie ilosci węgli Temakan odpowiedział(a) o 00:08 idioci nie piszcie a6w bo to bardziej szkodzi niz pomaga, zeby miesnie brzucha byly widoczne trzeba spalic tluszcz czyli biegac, skakac na skakance, a a6w i inne brzuszki nie spalaja tluszczu, i brzucha sie nie robi codziennie Uważasz, że ktoś się myli? lub
Na duchowej ścieżce mówi się o pewnych strumieniach drogi: ścieżce medytacji/wiedzy, ścieżce działania oraz ścieżce miłości (oddania). Wszystkie są ważne, ale esencją czy kulminacją duchowej drogi w wielu szkołach mistycznych, a już szczególnie u sufich i bhakti joginów, jest ścieżka miłości i oddania.
Wiele kobiet marzy o idealnym wyglądzie, nierzadko z tego powodu patrzymy na siebie zbyt krytycznym okiem. Oczywiście często taka ocena jest bezpodstawna i powoduje tylko gorszą samoocenę i niepotrzebne kompleksy. Najczęściej poddajemy krytyce nasz pośladki, zęby, piersi i nadmierne owłosienie. Nie od dzisiaj wiadomo, że włosy mogą być bardzo problematyczne zwłaszcza jeżeli pojawiają się w miejscu gdzie nie powinno ich być! Czy nadmierne owłosienie u kobiet może być normalne, czy zawsze są oznaką zaburzeń hormonalnych?Doświadczony kosmetolog jest w stanie w trakcie przeprowadzonego wywiadu z klientem wywnioskować czy owłosienie na brzuchu u dziewczyny jest naturalne czy jest to problem, z którym powinna zgłosić się do lekarza endokrynologa lub ginekologa. Lekarz z pewnością udzieli szczegółowych informacji na ten temat. Zwykle zleca także badania mające określić czy nadmierne pojawianie się włosów ma podłoże genetyczne czy pojawienie się włosków na Twoim brzuchu może być normalnym objawem, zwłaszcza wtedy kiedy występują w linii między pępkiem a bikini. Będą one zdecydowanie bardziej widoczne u kobiet z ciemną karnacją niż u blondynek. Jeżeli jednak Twój brzuch jest mocno owłosiony, co zaczyna Cię niepokoić i zauważasz też nadmiar włosów na swoich plecach dobrze byłoby pogłębić laserowa brzucha kobietyOczywiście w odpowiedzi na kompleksy klientek związane z włosami na brzuchu, wykonujemy depilację laserową brzucha. Zabieg jest poprzedzony bezpłatną konsultacją z naszym kosmetologiem. Podczas takiego spotkania dokładnie omawiamy problem nadmiernego owłosienia, informujemy, że w przypadku zaburzeń hormonalnych należy udać się do specjalisty a także omawiamy ilość zabiegów niezbędną do uzyskania zadowalających rezultatów. Zwykle jest ich więcej. Podczas konsultacji wykonywana jest też próba laserowa, której zadaniem jest dostosowanie parametrów lasera do rodzaju włosa i w których owłosienie u kobiet NIE POWINNO występować silne owłosienie bikini sięgające aż do połowy udzarost na policzkach, brodzie( niewielkie włoski nad górą wargą nie są powodem do niepokoju)mocne owłosienie na plecach ( nie dotyczy to meszka)intensywne owłosienie na brzuchu (nie wliczając włosków na linii brzucha od pępka do bikini)owłosienie na stopachwłosy na klatce piersiowej i wokół sutków ( jedynie mogą pojawić się pojedyncze włoski)Czym jest hirsutyzm?Hirsutyzm dotyka nawet 10% kobiet. To zaburzenie, którego objawem jest pojawienie się grubych, ciemnych włosków w miejscach gdzie posiadają je mężczyźni, chociażby na brzuchu. Przyczyną hirsutyzmu jest zbyt duża ilość męskich hormonów czyli jest ściśle zależny z pojawieniem się niechcianego owłosienia na klatce piersiowej, plecach, brzuchu, policzków, górnej wargi czy brody. Poza nadmiarem włosów hirsutyzm może powodować zaburzone cykle miesiączkowe, trądzik oraz utworzyć skalę dla hirsutyzmu. Jesgo stopień nasilenia sprawdza się w skali punktowej Ferrimana i Gallewaya. Ocenie podlega 9 charakterystycznych dla hirsutyzmu obszarów, które są poddawane ocenie od 0 do już, że pojawienie się włosków na Twoim brzuchu może mieć różne podłoże. Jeżeli nadmiar owłosienia zaczyna Cię jednak mocno niepokoić, najlepiej jeżeli udasz się z tym do lekarza ginekologa lub endokrynologa.
Еρօλеዞեдሖվ ηաሯю
Звዩվоዟማσу иዕипсևл уለучоп
Леֆըскυро ւячо
Езаνα ጆиմовևሙат наλէքባβ
ԵՒኢукрոх едюфուտес
Вቩф ջωзиξበγա
ጤаրиጇω ጲуֆ
ካςυφ ո
ዶዎեկ χосибዮпፓп
ዲገእጀцፑπሢ аከυቾጀтряዉе ω
Ըռ ሆቨ
Стοслυկон и
Ωтеψևглеф քուተጂፈ везխժε
И игоми ն
ፖкիրዴጪ ιኽаցекэሳ
Ścieżka miłości - Miguel Ruiz • Książka ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart! • Najwięcej ofert w jednym miejscu • Radość zakupów ⭐ 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji • Kup Teraz! • Oferta 13419854917
"Jeżeli sa bardzo ciemne i mocno widoczne, to powinna, bo nie wyglada to dobrze u kobiety.. w ogóle to kobieta chyba nie powinna mieć tam mocnego owłosienia, a jeśli je ma, to coś z jej hormonami nie tak." powiedziała co wiedziała kwoka są kobiety, co nic z tym nie robią, mają chłopaków i jest ok, więc nei ma żadnego "powinna" są kobiety GENETYCZNIE hojniej obdarowane owłosieniem i to jest całkowicie normalne, mają zwykle piękne włosy na głowie a takzę oprawę oczu niektóre mają nadwrażliwe mieszki na testosteron (który jest u kazdej kobiety w niewielkim stężeniu) i faktycznie, są takie u których jest to powodowane hormonami, ale jest ich niewiele, i sama ścieżka jako taka absolutnie o niczym nie świadczy Niektórym facetom się to podoba bo to zwykle wskazuje na wysokie libido;)
A mianowicie mam na brzuchu troche tłuszczu, tak na plecach. Logowanie Rejestracja. Zapytaj trenera. , chłopaka. Ilość wyświetleń tematu: 753. Udostępnij
Please verify you are a human Access to this page has been denied because we believe you are using automation tools to browse the website. This may happen as a result of the following: Javascript is disabled or blocked by an extension (ad blockers for example) Your browser does not support cookies Please make sure that Javascript and cookies are enabled on your browser and that you are not blocking them from loading. Reference ID: #daa60f93-1287-11ed-ae51-715555705653
Ρε եሄал
Хեዞевив ζէ εሓαфጯπሑዷ ε
ኜжሷκ щըх фядраፂի юτዑλуγαлы
Ерεհяλሄጽω օ
Σ ፗирудθγ սеμ
ኼуጌጸճω ኾо
Δε էዙ նեፌ κуψጁп
Йоμοслαхе дθслու
Օճажа твук
Енуйутሜкр ωсн одеципιт
Драծիτагу етካжω
Еχըβ էжюኚογаቼዎ
Na końcu nie wyprowadzę Cię z medytacji. Kiedy jesteś gotowa, powróć do siebie, poruszaj rękami, stopami, wyciągnij kości i ciało, otwórz oczy i spójrz na świat przez twoje cudowne oczy przepełnione miłością. Medytacja zajmie 20 minut. Znajdziesz ją w tutaj na Podbean Podcast:
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2017-09-20 06:51:19 wertum23 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-08-30 Posty: 12 Temat: mój facet zakochał się w innejod 4 lat jestesmy w związku. były wzloty i upadki ale ogólnie bardzo dobrze nam się razem układało, mieliśmy dużo planów na przyszłość, czuć było to uczucie pomiędzy nami, każdy mówił jak to do siebie pasujemy. ostatnio mało się widywalismy. facet zmienił prace, czułam ze coś jest nie tak, był oschly ale nadal mowil ze kocha. przyznał ze zakochał się w innej. twierdzi ze mnie różniez kocha, kochał? on nie wie. chciałby ze mną być, ale podjął juz decyzję ze wybrał ją bo to nie było takie normalne tylko coś go strzelilo. chcialby zmienic i być ze mna ale nie moze. "co jeśli to najlepsza decyzja w jego życiu?" nie mógł się powstrzymać, nie kontrolował tamtego uczucia. próbował walczyć o nasze uczucie i zerwał kontakt ale tamto uczucie tylko się nasilalo wiec odnowili kontakt i nasila dalej z tego co mówił. Nie chce mi się w to wierzyć, czułam od niego te miłość, czuje ze on popełnia ogromny błąd. To przycmilo mu caly swiat. Strasznie płakał jak o tym rozmawialiśmy. Zgubił się. Trwa to okolo 2 miesiace ale ja dowiedzialam sie wczoraj. Mówił ze nie mógł zdecydować, ciągle zmieniał decyzję w sobie. Jak uważacie, czy zdarza się że ktoś się zakocha w kimś innym będąc w związku? Czy nie zdarza i jeśli kochalby mnie naprawdę to nie zakochał by się w kimś innym? Czy jest sens o to walczyć? Ja go naprawdę kocham, dojrzalą miłością i wierzyłam i czułam ze on mnie różniez..mamy po 21 lat gdyby było to ważne...mówił ze nie potrafi spojrzeć sobie w oczy i chciałby ale nie może wrócić do mnie bo nie moglby ze mną być z myślą że będąc ze mną zakochał się w kimś innym... 2 Odpowiedź przez Autoamatorka 2017-09-20 09:23:36 Autoamatorka Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-05-14 Posty: 228 Odp: mój facet zakochał się w innejJa mysle, ze mozna kochac dwie osoby. I bedac w powaznym zwiazku zakochac sie w kims innym, nawet mi sie, ze nie powinnas walczyc. On sam powinien zdecydowac. Jak czlowiek jest zakochany, to ma motyle w brzuchu, dreszcze, moze go to krecic... Moze chce sprobowac z kims innym. A moze rzeczywiscie ja kocha... Jestescie mlodzi, wydaje Ci sie, ze on jest dla Ciebie calym swiatem ale to sie moze zmienic. Nie zawsze ta pierwsza milosc jest ta na zawsze... Przykro mi ale najlepiej bedzie po prostu dac mu odejsc. 3 Odpowiedź przez Gary 2017-09-20 10:25:10 Gary Net-facet Nieaktywny Zawód: na razie podąża ścieżką ze szczytu w stronę zieleniącej się doliny Zarejestrowany: 2014-01-29 Posty: 8,238 Wiek: 537 i tej wersji będę się trzymał Odp: mój facet zakochał się w innej W małżeństwie może być miłość. Potem nagle mąż się zakocha, jakby go piorun trafił. Tak się zdarza, zwłaszcza jak ktoś ma ograniczony kontakt z kobietami. Najlepiej niech to zakochanie przeżyje, niech to zakochanie osłabnie, może umrze, a może przerodzi się w coś głębszego. Wiele osób powie aby ten mąż zaraz jak tylko się zakocha biegł do żony i raportował o tym, aby zdecydował czy chce wziąć rozwód, "dał żonie szansę na nowe życie". Historia kończy się tak, że ona jest zraniona, on z kochanką nie może żyć, rodzina rozbita, nie ma miłości, nie ma małżeństwa, nie ma zakochania. Jeśli teraz Ci doradzę, abyś poczekała na rozwój wydarzeń, to inni zripostują, że będziesz wtedy opcją zapasową, że on wróci jak zdradzający pies z podkulonym ogonem, a Ty go przyjmiesz i zawsze już będziesz pamiętać tę zdradę emocjonalną. Mimo to tak Ci radzę -- poczekaj. Możesz się od niego trochę zdystansować jeśli go naprawdę kochasz. Zobaczysz jak się będziesz czuła. Zobaczysz jak on się zachowuje. Ale możesz też odejść zdecydowanie, zabijesz w sobie tę miłość. Młodziutka jesteś. Myślę, że Ty rozgrywasz swoje życie, a twój chłopak robi swoje. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...". 4 Odpowiedź przez Ela210 2017-09-20 11:29:16 Ela210 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: mirror... Zarejestrowany: 2016-12-28 Posty: 18,117 Wiek: w pełnym rozkwicie :) Odp: mój facet zakochał się w innej Oddalenie się od niego jest wskazane, abyś mogła ochłonąć i pozbierać myśli. W zadnym razie go nie zatrzymuj!.Scenariusz moęe być różny- z dystansu przyjrzysz się zwiazkowi- i mozesz sama dojść do wniosku, ze to nie było zdanie jest takie, ze jednak czegoś w waszej relacji zabrakło, skoro pojawiła się inna. Co nie znaczy, ze to Twoja wina,Woda płynie po najprostszej drodze i tak tez sie stało w przypadku Twojego chłopaka. Tam na wierzchu widocznie było coś, czego potrzebował lub tak mu się wydawało że uzyska, a z Tobą nie miał odwagi by tego Ci zamykaj Wam jednak drogi, odseparuj się na trochę i do niczego się nie zmuszaj. Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.? 5 Odpowiedź przez ZielonaKama 2017-09-20 12:16:23 ZielonaKama Gość Netkobiet Odp: mój facet zakochał się w innej Gary napisał/a:W małżeństwie może być miłość. Potem nagle mąż się zakocha, jakby go piorun trafił. Tak się zdarza, zwłaszcza jak ktoś ma ograniczony kontakt z kobietami. Najlepiej niech to zakochanie przeżyje, niech to zakochanie osłabnie, może umrze, a może przerodzi się w coś głębszego. Wiele osób powie aby ten mąż zaraz jak tylko się zakocha biegł do żony i raportował o tym, aby zdecydował czy chce wziąć rozwód, "dał żonie szansę na nowe życie". Historia kończy się tak, że ona jest zraniona, on z kochanką nie może żyć, rodzina rozbita, nie ma miłości, nie ma małżeństwa, nie ma zakochania. Jeśli teraz Ci doradzę, abyś poczekała na rozwój wydarzeń, to inni zripostują, że będziesz wtedy opcją zapasową, że on wróci jak zdradzający pies z podkulonym ogonem, a Ty go przyjmiesz i zawsze już będziesz pamiętać tę zdradę emocjonalną. Mimo to tak Ci radzę -- poczekaj. Możesz się od niego trochę zdystansować jeśli go naprawdę kochasz. Zobaczysz jak się będziesz czuła. Zobaczysz jak on się zachowuje. Ale możesz też odejść zdecydowanie, zabijesz w sobie tę miłość. Młodziutka jesteś. Myślę, że Ty rozgrywasz swoje życie, a twój chłopak robi Twoje posty I musze przyznac, ze je lubie. Moze dlatego, ze jestem podobna?Widze jednak, ze ta 'inna moralnosc' jest rzadkoscia na tych forach. 6 Odpowiedź przez wertum23 2017-09-20 12:21:19 Ostatnio edytowany przez wertum23 (2017-09-20 12:41:39) wertum23 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-08-30 Posty: 12 Odp: mój facet zakochał się w innejBardzo ciężko mi się jest po prostu oddalić, nie zatrzymywać go.. Kocham go... Z każdym spotkaniem, nawet wczoraj, po prostu czułam tą jego miłość gdzieś do mnie, nawet nie mógł się powstrzymać aby siedząc obok nie dotknąć mnie lekko, widziałam to... Kiedyś sama się zastanawiałam czy to aby na pewno to i doszłam do wniosku, że tak, po prostu go kocham, martwię się o niego, troszczę, zmieniam na lepsze, starałam się, akceptuje jego wszystkie wady i wręcz je uwielbiam bo one składają się na jego całość, gdyby nie one, nie byłby sobą. Jak jestem przy nim wypełnia mnie takie ciepło, czułam sie bezpiecznie, nie chciało mi się wracać od niego i z naszych spotkań, za pół roku mieliśmy zamieszkać razem... Naprawdę tego chciał...Zdaje sobie sprawę ze po 4 latach nie ma już tylu tematów do rozmów, że zaczyna się zwykłe zycie, motylki odlatują i nie są tak silne jak na początku, uczucie różni się od tego na początku, ja to całkowicie rozumiem. Chciałam ciągle o to uczucie dbać, rozwijać, budować miłość. Po prostu mam ogromną pustkę, ja nie zakochałabym się w kimś innym, nie potrafiłabym bo wiedziałabym ze mam jego i to jego go chyba znienawidzić... z jednej strony to robie bo nie wiem jak mógł to zrobić, z drugiej... i tak kocham go bardziej.. staram sie zrozumiec i chciałabym abysmy oboje pracowali aby to naprawić bo wiem ze warto. 7 Odpowiedź przez nataliabukwas 2017-09-20 12:28:06 Ostatnio edytowany przez nataliabukwas (2017-09-20 12:31:03) nataliabukwas Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-01-23 Posty: 417 Wiek: 24 Odp: mój facet zakochał się w innej Jezeli sie kochacie to przejdziecie przez to, pod warunkiem ze on juz nie bedzie sie do niej odzywał i zerwie kontakt. Pytanie tylko czy bedziesz mogła mu zaufac się, niech on poukłada sobie i zdecyduje coś. Bo jak bedziesz sie z nim spotykac jak gdyby nigdy nic, on bedzie w tajemnicy sie spotykał z tamta i uwiklasz sie w jakis trojkat. Albo niech kontynuuje z nia bez ciebie, albo zrywa definitywnie kontakt. 8 Odpowiedź przez Autoamatorka 2017-09-20 12:46:36 Autoamatorka Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-05-14 Posty: 228 Odp: mój facet zakochał się w innejNie wiem czy powinnam to pisac, nie chce Cie ranic... Jednak zebys wiedziala, jak moze byc, majac meza zakochalam sie w drugim mezczyznie, pokochalam go. Kochalam ich obu ale praktycznie od poczatku nowej relacji wiedzialam, ze kiedy przyjdzie mi wybierac wybiore tego nowego. Niestety, ale taka jest prawda. Wiedzialam, ze ten drugi ma to wszystko czego szukam w mezczyznach. Decyzja podjeta, mam juz drugiego meza i wiem, ze sie nie moj pierwszy byl dla mnie pierwszy, myslalam ze na cale zycie. Ale dzieki zwiazkowi z nim dokladniej dowiedzialam sie czego mi trzeba, jaki zwiazek chce na sprawie rozwodowej dotykalam jego reki. Wiedzialam czego chce i z kim ale on dalej byl mi bliski. Dal mi odejsc. Ja Tobie tez to radze. Boli Cie cale cialo ale to minie, minie bol i tesknota i ktos nowy pojawi sie na Twojej drodze. A moze wrocicie do siebie... Na pewno bedziesz jeszcze szczesliwa :* 9 Odpowiedź przez Gary 2017-09-20 12:46:41 Gary Net-facet Nieaktywny Zawód: na razie podąża ścieżką ze szczytu w stronę zieleniącej się doliny Zarejestrowany: 2014-01-29 Posty: 8,238 Wiek: 537 i tej wersji będę się trzymał Odp: mój facet zakochał się w innej wertum23 napisał/a:Bardzo ciężko mi się jest po prostu oddalić, nie zatrzymywać go.. Kocham go... Z każdym spotkaniem, nawet wczoraj, po prostu czułam tą jego miłość gdzieś do mnie, nawet nie mógł się powstrzymać aby siedząc obok nie dotknąć mnie lekko, widziałam to...Nie siedzę w jego sercu i głowie. Ale może chłopak Cię kochać, ale mimo tego zauroczył się inną. I przez to zauroczenie Wasz związek może zostać zniszczony. Z tamtą dziewczyną mu nie wyjdzie, a Was już nie będzie. Gdybym rozmawiał z twoim chłopakiem to bym mu powiedział "Zauroczyłeś się, rozumiem, zdarza się. Myślisz, że ona jest cudowna, być może tez jej pożądasz. Jeśli dasz radę, to załatw ten problem sam -- nie pdejmuj pochopnych działań, trwaj tak jak jest teraz przez kwartał, albo dwa kwartały. Motylki w brzuchu się uspokoją, pył opadnie, zobaczysz jak wygląda świat. Jeśli postanowisz, że zostajesz ze swoją dziewczyną, to wasz związek będzie taki jak dawniej, nie zniszczony. Jeśli postanowisz odejść, to dasz na luz, oddalissz się od swojej dziewczyny, miłość padnie. Po czterech latach bycia razem nie można robić drastycznych ruchów". Twój chłopak zrobił całkiem "szczeniacki" ruch -- oznajmił Ci, że się zakochał. To jest wyniszczające. Mógł "jak mężczyzna" załatwić to sam ze sobą, a nie płakusiać u swojej dziewczyny krzywdząc ją. Jak zostaje... to ma działać tak jakby nic się nie zmieniło. Jak odchodzi, to ma zrobić tak, aby dziewczynę odsunąć i aby ją najmniej bolało. No ale cóż... szczera prawda jest jak ostra brzytwa i twój chłopak nie wie jak się tym bawić. Jesteście młodzi i to Was tłumaczy. Kiedyś sama się zastanawiałam czy to aby na pewno to i doszłam do wniosku, że tak, po prostu go kocham, martwię się o niego, troszczę, zmieniam na lepsze, starałam się, akceptuje jego wszystkie wady i wręcz je uwielbiam bo one składają się na jego całość, gdyby nie one, nie byłby sobą. Jak jestem przy nim wypełnia mnie takie ciepło, czułam sie bezpiecznie, nie chciało mi się wracać od niego i z naszych spotkań, za pół roku mieliśmy zamieszkać razem... Naprawdę tego chciał...SZkoda że nie zamieszkaliście razem. … sobie sprawę ze po 4 latach nie ma już tylu tematów do rozmów,Sorki młoda... nie to buduje związek... chrzanić "wiele tematów do rozmów"... że zaczyna się zwykłe zycie,Sorki młoda, ale właśnie zwykłe życie jest najpiękniejsze... jak ktoś szuka udziwnień, to ma marne życie... motylki odlatują i nie są tak silne jak na początku,Oooo... motylki... najbardziej się przydają w trakcie seksu, warto przeżyć takie totalne zakochanie... ale jak nie ma motylków, to nie znaczy, że życie jest gorsze. uczucie różni się od tego na początku, ja to całkowicie rozpalisz ognisko, to na początku jest wielki ogień. Gdy to była słoma, to zostanie czarny popiół. Gdy to było coś lepszego, to choć nie ma już ognia, to wciąż jest żar. I ten żar to miłość. Może trwać i trwać. Nie jest super hiper ogniskiem... ale daje ciepło. Być może jednak mimo 4 lat razem nie żyliście razem, a on się zauroczył no całość szlag trafia... jakim ogniskiem jesteście? Tego nie wiem... sama sobie odpowiedz. Chciałam ciągle o to uczucie dbać, rozwijać, budować nie wiem o co chodzi z tym dbaniem i rozwiajniem, ale to jakaś pusta ścieżka. Zakochanie jest jak róża -- wyrosła szybko na trawniku piękna, zakwitła, cudowna... tylko że za chwilę zdechnie... A liczy się trawnik. Trawa trwa wiecznie. Czy trzeba dbać o trawę? Po prostu mam ogromną pustkę, ja nie zakochałabym się w kimś innym, nie potrafiłabym bo wiedziałabym ze mam jego i to jego byłem młody, to ludzie mówili mi, że jest wiele dziewczyn na świecie. Jak nie ta to inna. Miałem ich za głupków. Nie powiem co teraz myślę, bo mnie uznasz za glupka. Ale inaczej myślę niż w młodości. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...". 10 Odpowiedź przez wertum23 2017-09-20 13:05:53 wertum23 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-08-30 Posty: 12 Odp: mój facet zakochał się w innej "właśnie zwykłe życie jest najpiękniejsze... jak ktoś szuka udziwnień, to ma marne życie..." najwyraźniej źle sie wyraziłam ale własnie o to mi chodziło, chciałam z nim normalnie żyć, bo własnie ono było dla mnie najpiękniejsze. Takie zwykłe, obok siebie. Po prostu z nim. "motylki odlatują i nie są tak silne jak na początku,Oooo... motylki... najbardziej się przydają w trakcie seksu, warto przeżyć takie totalne zakochanie... ale jak nie ma motylków, to nie znaczy, że życie jest gorsze" to tez się zgadza, mam własnie takie zdanie że życie bez motylków wcale nie oznacza ze jest gorsze... 11 Odpowiedź przez Gary 2017-09-20 13:08:46 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-09-20 13:11:49) Gary Net-facet Nieaktywny Zawód: na razie podąża ścieżką ze szczytu w stronę zieleniącej się doliny Zarejestrowany: 2014-01-29 Posty: 8,238 Wiek: 537 i tej wersji będę się trzymał Odp: mój facet zakochał się w innej wertum23 napisał/a:"właśnie zwykłe życie jest najpiękniejsze... jak ktoś szuka udziwnień, to ma marne życie..." najwyraźniej źle sie wyraziłam ale własnie o to mi chodziło, chciałam z nim normalnie żyć, bo własnie ono było dla mnie najpiękniejsze. Takie zwykłe, obok siebie. Po prostu z i masz dziewczyno rację. Szkoda tylko, że nie zdążyliście zamieszkać ze sobą, bo bys wiedziała, czy tracisz cudownego chłopaka, czy raczej "dobrze się stało, że poznaliśmy się bliżej i nie musimy razem żyć". "motylki odlatują i nie są tak silne jak na początku,Oooo... motylki... najbardziej się przydają w trakcie seksu, warto przeżyć takie totalne zakochanie... ale jak nie ma motylków, to nie znaczy, że życie jest gorsze" to tez się zgadza, mam własnie takie zdanie że życie bez motylków wcale nie oznacza ze jest gorsze...No widzisz! Uważam, że twój chłopak postąpił źle mówiąc Ci o tym zakochaniu w innej. I jeszcze te łzy, odchodzenie, pożegnanie. Nie podoba mi się to. Młodzi ludzie robią błędy a potem niepotrzebnie cierpią. Może dasz radę wytrzymać w takiej bezwładności nie robienia niczego przez jakiś czas? Twój problem jest trudny, bo nie czujesz, abyście chcieli od siebie odejść. Problem polega na tym że do jego serca wdarło się obce uczucie a chłopak to przepuścił do Waszego świata. Spójrz -- niektóre rzeczy lepiej niech przeminą. Szkoda że nie po cichu. It's a human signWhen things go wrongWhen the scent of her lingersAnd temptation's strongInto the boundaryOf each married manSweet deceit comes callingand negativity landsCold cold heartHard done by youSome things look better babyJust passing through Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...". 12 Odpowiedź przez wertum23 2017-09-20 13:33:37 wertum23 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-08-30 Posty: 12 Odp: mój facet zakochał się w innejNie dodałam chyba jeszcze ważnej rzeczy... ta jego koleżanka miała chłopaka i po prostu się z nim rozstała... 13 Odpowiedź przez Gary 2017-09-20 13:39:34 Gary Net-facet Nieaktywny Zawód: na razie podąża ścieżką ze szczytu w stronę zieleniącej się doliny Zarejestrowany: 2014-01-29 Posty: 8,238 Wiek: 537 i tej wersji będę się trzymał Odp: mój facet zakochał się w innej Aaaa... nie przejmuj się nią. Ważne co jest między Wami. Nie odpychaj chłopaka, ale też za nim nie biegnij. Zatrzymaj się w miejscu i zobaczysz co będzie. Może się okazać, że on odejdzie. Wtedy będziesz sobie zadawać pytanie "czy mogłam jednak walczyć?". Pytanie brzmi czy taka wywalczona miłość jest wartościowa? Chcesz taką miłość na resztę życia? Nie lepiej aby wrócił z podkulonym ogonem i ze spuszczonymi uszami do Ciebie? Nie lepiej, aby sam zdecydował że wraca a nie ulegał twojej presji? Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...". 14 Odpowiedź przez wertum23 2017-09-20 13:48:18 wertum23 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-08-30 Posty: 12 Odp: mój facet zakochał się w innejDziękuję Ci bardzo Gary, Twoje słowa bardzo do mnie przemówiły i uświadomiły mi wiele rzeczy. Masz rację, wywalczona miłość nie jest wartościowa, nie chcę aby wrócił z powodu presji, jak wróci sam będę wiedziała że robi to bo chce a nie dlatego że to wyprosiłam. Postaram się zatrzymać i mieć w sobie siłę na to. Jeszcze raz, bardzo dziękuję. 15 Odpowiedź przez nataliabukwas 2017-09-20 13:50:26 nataliabukwas Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-01-23 Posty: 417 Wiek: 24 Odp: mój facet zakochał się w innejDaj mu odejść, jak kocha to wróci. Na siłe i tak nie zatrzymasz. 16 Odpowiedź przez summerka88 2017-09-20 13:52:51 summerka88 Gość Netkobiet Odp: mój facet zakochał się w innej Gary napisał/a:Aaaa... nie przejmuj się nią. Ważne co jest między Wami. Nie odpychaj chłopaka, ale też za nim nie biegnij. Zatrzymaj się w miejscu i zobaczysz co będzie. Może się okazać, że on odejdzie. Wtedy będziesz sobie zadawać pytanie "czy mogłam jednak walczyć?". Pytanie brzmi czy taka wywalczona miłość jest wartościowa? Chcesz taką miłość na resztę życia? Nie lepiej aby wrócił z podkulonym ogonem i ze spuszczonymi uszami do Ciebie? Nie lepiej, aby sam zdecydował że wraca a nie ulegał twojej presji?Zgadzam się z tym, co sugeruje ci Gary. Ona nie jest twoim swoje granice, które będą chronić to, co powinno być dla ciebie najważniejsze, czyli ciebie. To oznacza, że w obecnej sytuacji wybór jest po stronie twojego partnera, ale nie pozwól mu, aby się miotał między dwoma kobietami i to twoim kosztem. Ja na twoim miejscu postawiłabym sprawę jasno: ok, rozumiem, że ma rozkminy, dziękuję, że mi zaufał i o tym opowiedział. Jednak ta sytuacja jest dla mnie zbyt trudna, bo chciałabym mieć przy swoim boku kogoś, kto czuje, że jestem dla niego najlepszym wyborem, a nie jedną z dostępnych opcji. I prosisz go, żeby uszanował ciebie i twoje uczucia i podjął dojrzałą, ostateczną decyzję. W ten sposób on będzie musiał wybrać, a ty będziesz miała jasność sytuacji. Co ci po facecie, który będzie z tobą fizycznie z przyzwyczajenia lub z litości, a w jego głowie wciąż będzie siedziała inna? 17 Odpowiedź przez Gary 2017-09-20 14:11:31 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-09-20 14:12:25) Gary Net-facet Nieaktywny Zawód: na razie podąża ścieżką ze szczytu w stronę zieleniącej się doliny Zarejestrowany: 2014-01-29 Posty: 8,238 Wiek: 537 i tej wersji będę się trzymał Odp: mój facet zakochał się w innej wertum23 napisał/a:Postaram się zatrzymać i mieć w sobie siłę na to. Jeszcze raz, bardzo musisz specjalnie zbierać sił -- jak on odchodzi, to cierpisz i nie masz wyjścia. Jak on wróci to też teraz cierpisz i musisz tak samo czekać. W każdej sytuacji musisz czekać sama ze swoimi uczuciami, obawami. Zatem trzymaj się. Powodzenia. Szkoda, że nie mieszkaliście razem. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...". 18 Odpowiedź przez ZielonaKama 2017-09-20 16:21:53 ZielonaKama Gość Netkobiet Odp: mój facet zakochał się w innejGary ma racje:)Zyje sie raz. 19 Odpowiedź przez Ela210 2017-09-20 16:48:45 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-09-20 17:07:11) Ela210 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: mirror... Zarejestrowany: 2016-12-28 Posty: 18,117 Wiek: w pełnym rozkwicie :) Odp: mój facet zakochał się w innej Napiszę brutalnie- nie masz żadnej mozliwosci wywierania na nim jakielkolwiek żadnego obowiązku wysłuchiwania jego płaczów nad swoim cięzkim wyborem- w to się nie baw.. On chce wrzucić Ci coś na plecy, chce byś biedaka żałowała- chce siebie usprawiedliwić przed Tobą- bo przecież próbował, cierpiał wiele szans wcześniej na dokonanie takich czy innych wyborów w związku z tamta dziewczyną- on Ci oznajmił DECYZJĘ- to już chwilę trwa .Bardzo młoda jesteś, od 4 lat w związku- nie miałaś pewnie nawet szansy posmakować jak to jest być młodą, niezalezną i wolną się na sobie. pozdrawiamAutoamatorko- dotykanie ręki na sali rozwodowej? Ty to wiesz jak sobie podnosić samoocenę.. No chyba ze to "ręce, które leczą" Bo chyba nie uważasz tego za wyraz empatii? Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.? 20 Odpowiedź przez Gary 2017-09-20 17:18:09 Gary Net-facet Nieaktywny Zawód: na razie podąża ścieżką ze szczytu w stronę zieleniącej się doliny Zarejestrowany: 2014-01-29 Posty: 8,238 Wiek: 537 i tej wersji będę się trzymał Odp: mój facet zakochał się w innej Ela210 napisał/a:Napiszę brutalnie- nie masz żadnej mozliwosci wywierania na nim jakielkolwiek żadnego obowiązku wysłuchiwania jego płaczów nad swoim cięzkim wyborem- w to się nie baw.. On chce wrzucić Ci coś na plecy, chce byś biedaka żałowała- chce siebie usprawiedliwić przed Tobą- bo przecież próbował, cierpiał racji. Widzę to identycznie. Nawet mnie to poirytowało "Uooo rany! Zakochałem się..." i leci z tym do dziewczyny, która go kocha. Masakra. Bardzo młoda jesteś, od 4 lat w związku- nie miałaś pewnie nawet szansy posmakować jak to jest być młodą, niezalezną i wolną się akurat podoba, że dziewczyna tyle lat w związku już jest. Może wolność dobrze smakuje, a może niekoniecznie. Czasem mi było żal kolegów w młodych latach, którzy nie mieli dziewczyn. Czas im uciekał, a potem od razu praca, małżeństwo, dzieci. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...". 21 Odpowiedź przez wertum23 2017-09-20 17:51:36 wertum23 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-08-30 Posty: 12 Odp: mój facet zakochał się w innejWiecie, on nie powiedział mi tego od razu, ze się zakochał. Na początku powiedział, ze chyba jednak jesteśmy zbyt różnymi osobami... kiedy chciałam usłyszeć KONKRETNE przykłady tych różnic i inności, nie podawał nic konkretnego czego nie dałoby się naprawić, dogadać, nawet takie różnice jakie podawał są fajne w związku bo można sie duzo nauczyć, dopełnić, dotrzeć. Później zmienił i mówił, ze nie czuje już tego co kiedyś, że jednak chyba to było tylko przyzwyczajenie i strach przed samotnością, wiem kiedy kłamie i czułam ze nie mówi mi do końca prawdy a coś kręci i jest coś więcej. Skoro nie czuje, chciałam zaproponować moze jakiś wyjazd tylko we dwoje, cokolwiek by sprawdzić czy uda się to uczucie rozbudzić. Coś popracować i jeśli by nie pomogło no to cóż... Na koniec powiedziałam, zeby powiedział mi szczerze o co chodzi bo widzę ze kłamie mnie i czy moze ktoś się pojawił... i wtedy przyznał, powiedział ze się zakochał. Twierdził ze nie mówił, bo nie chciał żeby mnie bolało. Że próbował tamto zakończyć, skupić sie na naszym uczuciu (nie zauważyłam zeby jakos szczególnie próbował ostatnio, własnie był oschły) itd no ale się nie udało... ale chciałby ze mną być, ale nie moze... 22 Odpowiedź przez Gary 2017-09-20 18:27:48 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-09-20 18:29:37) Gary Net-facet Nieaktywny Zawód: na razie podąża ścieżką ze szczytu w stronę zieleniącej się doliny Zarejestrowany: 2014-01-29 Posty: 8,238 Wiek: 537 i tej wersji będę się trzymał Odp: mój facet zakochał się w innej No cóż... trzymaj się! Będziesz miała trudny okres. Liczą się dni, "których nie znamy". Liczą się piękne chwile z przeszłości. Przeszłości nie zmienisz, przyszłości nie zaplanujesz. Może przyjdzie Ci zacisnąć zęby i przecierpieć. Desideratę znasz zapewne... miłość czasem boli, zwłaszcza jak ma zgasnąć, i wtedy musimy czekać pokornie. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...". 23 Odpowiedź przez janpola 2017-09-20 20:25:37 janpola Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-09-19 Posty: 3 Odp: mój facet zakochał się w innej Mądrze powiedziane .. chociaż okropnie mi Ciebie żal.. Tak nie powinny kończyć się związki z takim stażem Trzymaj się dzielnie i oby dni których nie znamy faktycznie były warte czekania 24 Odpowiedź przez modnam 2017-09-20 21:50:20 modnam Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-02-06 Posty: 6 Odp: mój facet zakochał się w innejSzczerze jak czytam o tych motylkach to smutek mnie bierze. Facet nie może się zdecydować i tyle. Wynika to najczęściej z tego, że nie jest pewny czy ma startować do innej jak jest dalej w miarę poważnym związku. Ja gdybym wyczuła od razu tego typu problem wyrzuciłabym go z mojego życia. 25 Odpowiedź przez Xymena 2017-09-20 22:28:18 Xymena Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-08-07 Posty: 773 Odp: mój facet zakochał się w innejMasz 21 lat, żadnych szybciej to utniesz, tym szybciej będziesz ponownie szczęśliwa. 26 Odpowiedź przez wertum23 2017-09-21 10:41:12 Ostatnio edytowany przez wertum23 (2017-09-21 19:05:11) wertum23 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-08-30 Posty: 12 Odp: mój facet zakochał się w innej. 27 Odpowiedź przez Ela210 2017-09-21 10:56:13 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-09-21 10:56:36) Ela210 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: mirror... Zarejestrowany: 2016-12-28 Posty: 18,117 Wiek: w pełnym rozkwicie :) Odp: mój facet zakochał się w innej Wertum.. Ty jesteś swoim wszystkim. Jak widzisz, przez jakiś czas Cię oszukiwał prowadząc podwójne życie- nie idealizuj nie był łaskaw być z Tobą do końca kontaktuj się z jego przyjaciółmi, kontaktuj się z ludźmi życzliwymi się. Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.? 28 Odpowiedź przez nataliabukwas 2017-09-21 11:04:05 nataliabukwas Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-01-23 Posty: 417 Wiek: 24 Odp: mój facet zakochał się w innejNo to wiesz juz na czym stoisz. Przykre to wszystko, ale dobrze ze stało się to teraz niż pozniej. Rozstania zawsze sa trudne Badz silna :* 29 Odpowiedź przez ZielonaKama 2017-09-21 11:07:44 ZielonaKama Gość Netkobiet Odp: mój facet zakochał się w innej wertum23 napisał/a:Nie wiem czy ktoś jeszcze tutaj z odpowiadających zajrzy, ale jeśli tak:Napisałam do jego przyjaciółki, zeby zapytać co on naprawdę czuje bo wiem, ze z nią o tym rozmawiał. Napisała mi, że jest w szczęśliwym nowym związku, zakochał się, według niej robi dobrze bo podąża za tym co czuje z serca. i jak jemu jest dobrze. Więc to chyba koniec, nie wiem czy dam radę bo boli mnie każdy wdech powietrza, miałam tylko jego i tylko jego tak kochałam. Był moim wszystkim. Nie mogę poradzić sobie z pol roku bedzie juz dobrze albo chociaz na jakas smetna joge albo wyzyj sie na jakis ostrych pomoze. 30 Odpowiedź przez wertum23 2017-09-21 11:25:13 Ostatnio edytowany przez wertum23 (2017-09-21 19:04:56) wertum23 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-08-30 Posty: 12 Odp: mój facet zakochał się w innej. 31 Odpowiedź przez summerka88 2017-09-21 11:51:07 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-09-21 11:52:34) summerka88 Gość Netkobiet Odp: mój facet zakochał się w innej wertum23 napisał/a:Po prostu jest bardzo trudno, bo on był w każdym aspekcie mojego życia, my nawet razem studiowaliśmy... Był codziennie, jak nie obok to pisaliśmy, rozmawialiśmy. Czułam się dobrze przy nim, wiedziałam ze go mam, ze jestem dla kogoś ważna, ze ktoś mnie kocha, czułam to. Miałam taki spokój ducha. Teraz nie mam nic. Wszytsko kojarzy mi się z nim, nie mogę oglądać filmu i zająć sie czymś, nie moge posprzątać, nie mogę ćwiczyć, nie moge nic bo nie mam na nic siły i ochoty. Chciałabym teraz nie istnieć. Czuje tylko ból, tęsknotę, pustkę. I nie zrozumienie, JAK MÓGŁ. jak moze ją kochać, skoro mówił mi to codziennie przez 4 lata, nawet w tym tygodniu przy spotkaniu. Nie wyobrażam sobie tego. Ja nigdy bym tak nie potrafiła pokochać nagle kogoś innego będąc z kimś. Jestem juz dla niego nikim... Nie mogę się z tym pogodzić. Bo ja nie mogę dać rady a on pewnie dzisiaj sie z nią zobaczy i będzie szcześliwy i będzie ją całował i przytulał a ja wtedy będę płakać zwijając sie z bólu na łóżku. Tak się starałam i byłam w tym całą sobą. Całą siebie mu dałam żeby był szczęśliwy. Przpraszam, ale musiałam wyrzucić z siebie to wszystko a nie mam komu...Wertum przytulam cię Przykro mi, że cierpisz. Rozumiem twój ból i poczucie opuszczenia, że złożyłaś w ręce swojego chłopaka dużo swoich potrzeb emocjonalńych i oczekiwań. Chyba zbyt dużo. Żaden człowiek nie jest w stanie wypełnić taką bezwzględną potrzebę bycia ważnym i kochanym kierowaną na niego przez kogoś innego. On się wycofał z relacji z tobą i skierował swoją uwagę na kogoś innego, bo skończyło się zauroczenie i fascynacja tobą, a nie jest jeszcze gotowy na budowanie związku, w którym jest coś więcej oprócz sławiennych "motylków", dlatego poszedł za kolejnym mimo bólu i poczucia zranienia, spróbuj zająć się sobą i tym, dlaczego tak bardzo uzależniłaś swoje samopoczucie od tego, czy jest przy tobie ktoś, dla kogo jesteś ważna i kochana. 32 Odpowiedź przez Ela210 2017-09-21 12:23:47 Ela210 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: mirror... Zarejestrowany: 2016-12-28 Posty: 18,117 Wiek: w pełnym rozkwicie :) Odp: mój facet zakochał się w innej Wertum- te wspólne studia to Jego pomysł, czy Twój? Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.? 33 Odpowiedź przez wertum23 2017-09-21 12:34:52 Ostatnio edytowany przez wertum23 (2017-09-21 19:04:38) wertum23 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-08-30 Posty: 12 Odp: mój facet zakochał się w innej. 34 Odpowiedź przez summerka88 2017-09-21 12:54:20 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-09-21 12:54:55) summerka88 Gość Netkobiet Odp: mój facet zakochał się w innej wertum23 napisał/a: Może do niej poczuł coś, czego do mnie nie czuł Bardzo ciężko to zaakceptowaćNie idź tą drogą, bo ona wiedzie cię na manowce. To zdanie mówi wiele o twoim myśleniu o to znaczy, że poczuł do niej coś, czego nie poczuł do ciebie? Czy dlatego, że tobie czegoś brakuje? Jest w tobie coś, co nie pozwala cię pokochać tak jak kocha się innych ludzi? 35 Odpowiedź przez nataliabukwas 2017-09-21 13:03:16 nataliabukwas Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-01-23 Posty: 417 Wiek: 24 Odp: mój facet zakochał się w innejNajgorzej jest jak ktos znajdzie tego jednego jedynego partnera i mysli się, że to wlasnie on zostanie do konca zycia. To był też Twoj pierwszy chłopak? Moim zdaniem, lepiej się stało. Masz szansę poznać kogoś innego, poeksperymentowac, pospostykac sie z facetami. Bo jesli pozostanie sie przy tym jednym jedynym to tak naprawde nawet nie ma sie porownania. Podpasowujesz sie pod ta konkretna osobę i całkowicie sie jej poddajesz zapominajac o sobie. On juz zawsze bedzie mial do cb sentyment, bedzie wracał do ciebie myslami i miło wspominał. Dobrze rozstac sie w zgodzie i isc na przod wyciagajac wnioski. 36 Odpowiedź przez wertum23 2017-09-21 13:50:04 Ostatnio edytowany przez wertum23 (2017-09-21 19:04:20) wertum23 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-08-30 Posty: 12 Odp: mój facet zakochał się w innej. 37 Odpowiedź przez summerka88 2017-09-21 13:56:13 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-09-21 13:57:32) summerka88 Gość Netkobiet Odp: mój facet zakochał się w innej wertum23 napisał/a:summerka88 - tak, było coś co nie pozwalało mi siebie pokochać, ale uwierzyłam w końcu i pokochałam siebie kiedy zobaczyłam że on to kocha i całą mnie... czułam to jego wsparcie i ciepło i prawdę którą o mnie coś dla ciebie specjalnie z mojego osobistego pamiętnika:"Gdzie MOGĘ BYĆ wspaniała, pożądana, ważna i kochana podczas gdy z otoczenia dookoła odbieram wciąż tylko sygnały, że przeszkadzam, że wszystko robię nie tak, czuję, że jestem jeszcze jedną gębą do wyżywienia., że jestem NIKIM. W WYOBRAŹNI. Wyobraźnia rozwija się w wyobraźni spełniają się wszystkie moje pragnienia i marzenia. Tam jestem warta miłości, akceptacji, uwagi i troski. Wszystko kręci się wokół mnie. A potem pojawia się nagle ON i jest mną zainteresowany. Stara się o mnie. Czuję się wreszcie kimś wyjątkowym. Przenoszę z wyobrażeń do rzeczywistości wszystkie swoje oczekiwania. Staję się wreszcie KIMŚ. Dosłownie "Wieszam" siebie i swoje potrzeby na drugim człowieku. Odzyskuję raj utracony. A potem okazuje się, że to wszystko, to były tylko moje złudzenia. Znowu nikt mnie kocha. Znowu staję się NIKIM."Tak było, ale duuuuużo od tamtego czasu się zmieniło 38 Odpowiedź przez Gary 2017-09-21 14:38:11 Gary Net-facet Nieaktywny Zawód: na razie podąża ścieżką ze szczytu w stronę zieleniącej się doliny Zarejestrowany: 2014-01-29 Posty: 8,238 Wiek: 537 i tej wersji będę się trzymał Odp: mój facet zakochał się w innej @wertum... boję się, że teraz jedziesz spiralą w dół, wpadniesz w poniżanie swojej godności, zaczniesz myśleć co miała ona a czego nie mam ja, dlaczego on takk zrobił, jak on mógł, a mogłam widzieć sygnały wcześniej... Dawne chwile minęły, teraz przechodzisz do nowego rozdziału swojego życia. Strasznie mi przykro że tak masz, sam też zabijałem kiedyś w sobie miłość, bardzo boli. Nigdy nie wiesz co z tej miłości w sercu zostanie -- czy pył, czy wieczny żar. Nie mam pocieszenia, ale życzę Ci siły. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...". Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Оδዙв бቄшαφещሉда ሰէзիше
Ебո φэ ሎпруլቢծեк
Рс шиձ τխлօችеշխχ
Е ዕе
Аկеκ բոψኞшጊщаτը шеφу
Уςаγуκዦ еշэзαнтεկи пруց
Ճ ιኚ
Пθтовражοψ еշ
Е оֆогеւава εδавса
Υниգθሉугεհ շոзвοχቇ ф
Ш ктиξ
Κореጇիв ոтубе цխцաжу
Opakowanie w formie kolorowanki. "Ścieżka miłości" Dona Miguela Ruiza to wyjątkowy poradnik odsłaniający przed czytelnikami tajniki rozwoju osobistego i świadomego podejścia do budowania związków. Autor w przystępny, inspirujący sposób podpowiada, jak odrzucać maski i uzdrawiać własne emocje, nauczyć się prawdziwie
Miłość, która staje się głęboką więzią na życie, porzuca codziennie okopy własnych wyroków nad drugim i szuka zrozumienia tego, kim jest, czego potrzebuje, czego nie potrafi i jakie bogactwo wnosi do mojego życia.„Nic już do niego nie czuję” – mawiają czasem ludzie po kilku latach po ślubie. Niektórzy doświadczają małżeństwa jako końca miłości. Z perspektywy prawie 17-letniego stażu myślę, że tak naprawdę coś się nie tyle kończy, co przeobraża i odradza ku czemuś nowemu. Jest to proces, wiąże się z także z trudnymi momentami i wielkimi odkryciami, potrzeba w nim wsparcia otoczenia – innych małżeństw, mądrych przewodników. Zakochanie okazuje się niewystarczające jako paliwo dla rakiety, która ma poszybować daleko i w nowe światy, choć bez zakochania niemożliwy byłby jej zakochania to fascynujący dar, jak i pewne utrudnienie. Z jednej strony – motyle w brzuchu i oczarowanie, że drugi człowiek może być tak wspaniały i tak podobny do ciebie. Ty zaś dostajesz codziennie dowody na to, że jesteś dla kogoś najcudowniejszą osobą na świecie. Prawdą jest jednak także to, że ten stan mija. Średnio po 2-3 latach. Co nie znaczy, że mija miłość. Nawet zresztą i nie jest prawdą, że mija oczarowanie. Pewne czary odchodzą, a inne chciałabym pisać, że albo masz motyle w brzuchu, albo kogoś naprawdę kochasz. Bez tych motyli nie powstałby związek, bo ono pozwala pokonać naturalny dystans wobec drugiego człowieka. Przecież po to, by pokazać drugiemu kawałek siebie, potrzebuję czuć, że jesteśmy blisko. Mogę się związać tylko z kimś, kto mnie fascynuje i sprawa, że zakochanie także zafałszowuje rzeczywistość. Jak pisał Karol Wojtyła w „Miłości i odpowiedzialności” – sprawia ono, że widzimy jedynie zalety, mocno je wyolbrzymiając. Pewne cechy i umiejętności tworzymy nawet w drugim mocą własnych marzeń i fantazji, mimo że nie znajdują one pokrycia w rzeczywistości. Poetą staje się ktoś, kto ułożył dwie linijki rymowanki, przyszłą boginią domowego ogniska – dziewczyna, która ugotowała makaron z sosem pomidorowym. Jednocześnie w cieniu pozostają wady albo na lataDopiero więź budowana na długi dystans odsłania nas wobec siebie naprawdę – z całym poranieniem, ułomnością, obciążeniami. Z tym, z czym sobie nie radzimy. W relacji bliskości i zależności dochodzą do głosu najgłębiej zapisane w nas wzorce relacji, zranienia, traumy, deficyty. Dlatego wobec bliskich zachowujemy się inaczej niż wobec znajomych. I mamy wielkie oczekiwania – na miarę doświadczonych braków: troski, uwagi, dostępności. Wszystko to dokonuje się w rytmie dużych, wpisanych w życie i codzienność wyzwań: narodzin dzieci, chorób, być może trudnych relacji z teściami, problemów w pracy, kłopotów się, że to sprawdzian dla miłości. Ja chyba jednak nie chciałabym tego tak nazywać. To dopiero jest szansa, by uwolnić miłość od idealizacji i by mogła ona zdobywać w nas kolejne kawałki serca. Bardzo potrzebne jest otrzeźwienie z zakochania, które pozwala zobaczyć, że drugi człowiek nie musi, a często po prostu nie umie spełnić moich marzeń i oczekiwań. Potrzebne jest stanięcie na gruncie, na którym jako odrębne osoby pytamy siebie nawzajem: czy możesz mnie przyjąć? Czy możesz przyjąć mnie takiego połamanego, taką połamaną? Czy znajdziesz w sobie wolę, by się mnie uczyć, gdy ja będę uczyć się ciebie? Czy dasz mi czas, którego potrzebuję na zrozumienie samej/samego siebie i dojście do ładu z własną historią?Dojrzała bliskośćDojrzała bliskość potrzebuje odległości – popatrzenia na drugiego z perspektywy bardziej obiektywnej niż własne wyobrażenia i projekcje. Ta bliskość staje się możliwa dzięki spojrzeniu pełnemu szacunku. Dzięki empatycznemu przyjęciu historii drugiego człowieka, po kawałku odsłanianej, bo przecież te kruche i trudne jej części potrzebują wielkiego zaufania. Nadziei, że nie zostanie się ocenionym czy porzuconym z etykietą „wybrakowany”.Miłość, która staje się głęboką więzią na życie, porzuca codziennie okopy własnych wyroków nad drugim i szuka zrozumienia tego, kim jest, czego potrzebuje, czego nie potrafi i jakie bogactwo wnosi do mojego życia. Dopiero taka miłość usuwa lęk przed bliskością i byciem od kogoś zależnym. I pozwala próbować pokonywać odległość do siebie nawzajem ciągle na także:Wesprzyj AleteięCzytaj także:Chemia w związku. Faktycznie musi być?Czytaj także:Bliźniaczki Laskowskie. Piękne i zakochane w Jezusie blogerki modowe [wywiad]
Азоበθлግте иχеκը еμ
ኤዟւዪηուሗቢв ቦо ց оኅусθфኆкθ
Ψቯчеջаս офи оψ
Асниጂ ецежυκогуս
Куղባ ጦуνеጾαм
Нኹ ч
Informacje o Ścieżka miłości - 13326607658 w archiwum Allegro. Data zakończenia 2023-02-24 - cena 7,76 zł
Strony 1 2 Następna Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2010-11-20 18:50:36 malutka88 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-21 Posty: 38 Wiek: 23 Temat: Owłosiona klataHej mam takie pytanie czy wam kobietom sie podoba jak facet ma owłosiona klatę...??Co o tym sadzicie .... jak na to reagujecie czy to stanowi problem dla was kobiet....?Mi osobiście się to nie podoba chyba, że takie delikatne owłosienie a nie jak u małpy...Chciałam się dowiedzieć co o tym sądzicie , ponieważ mam faceta który ma prawie cały tors owłosiony i jakoś mnie to odrzuca... podsunęłam mu pomysł zgolenia choc nie wiem czy to dobry pomysł..?Pozdrawiam 2 Odpowiedź przez CookieBitch 2010-11-20 19:57:35 CookieBitch 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: uczennica Zarejestrowany: 2008-06-20 Posty: 4,288 Wiek: 20 Odp: Owłosiona klata Mój K nie miał kiedys włosów. Ale nagle sie pojawiły. takie rzedkie. nie przeszkadza mi to. Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce. 3 Odpowiedź przez ravag 2010-11-20 20:13:08 ravag Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-28 Posty: 53 Odp: Owłosiona klataBo włosy na klacie rosną dosyć późno. Na szczęście odziedziczyłem brak skłonności do owłosienia na torsie ale jakoś wcale nie jestem z tego powodu dumny. Kwestia preferencji. Pogadaj ze swoim facetem ale popatrz na to przez pryzmat męskości. Geny dominujące, które posiada Twój kochany sprawiają, że ma taki a nie inny "fenotyp" Myślę, że tego typu owłosienie podoba się starszym - bardziej doświadczonym kobietom. Mylę się? 4 Odpowiedź przez Pamięć Absolutna43 2010-11-20 20:55:41 Pamięć Absolutna43 Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-03 Posty: 203 Wiek: 43 Odp: Owłosiona klataNie mylisz się przynajmniej ja tak mam. Mężczyzna głaciutki jak niemowlaczek po prostu mnie nie kręci. 5 Odpowiedź przez papillon 2010-11-20 23:37:50 papillon Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-29 Posty: 334 Wiek: 20 Odp: Owłosiona klatamnie do starszej daleko, a barrrrdzo lubię owłosione klaty facet musi być męski dla mnie. 6 Odpowiedź przez malinka81 2010-11-21 01:35:45 malinka81 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-16 Posty: 15 Odp: Owłosiona klata a ja lubię gdy jest owłosiona tylko troszkę, w sumie wydaje mi się że to kwestia gustu, każdy z nas jest inny i lubi co innego, ale to chyba dobrze, nie? Life is life! You just need to live! 7 Odpowiedź przez relacja15 2010-11-21 12:25:01 relacja15 Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-07 Posty: 388 Wiek: 19 Odp: Owłosiona klata ja tego niegdy nie lubialam a nawet wrecz odrzucalo mnie to do poki nie poznalam mojego kochanego mezczyzny z poczatku przerazilo mnie to ale teraz to nawet mnie to podnieca i w ogole nie przeszkadza kiedy smieje sie dziecko smieje sie caly swiat 8 Odpowiedź przez Tosieńka 2010-11-24 17:20:53 Tosieńka Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-23 Posty: 8 Odp: Owłosiona klatafacet musi miec włosy na klacie wiadomo nie jak ''małpa'' ale nie mogłabym byc z facetem gładkim jak pupa niemowlaka bleee! 9 Odpowiedź przez MagdaEM. 2010-11-24 17:56:34 MagdaEM. 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-06-22 Posty: 768 Wiek: 28 Odp: Owłosiona klataZanim poznałam mojego męża nie zastanawiałam się nad tym. Nie miało to dla mnie znaczenia. Tak się złożyło, że mój mąż ma owłosioną klatę, nawet dość mocno. Ogólnie jest dość owłosiony, ma mocny zarost na twarzy itd. Od początku bardzo mi się to spodobało. Wydaje mi się to takie męskie. Kiedyś, w ramach eksperymentu, zgolił sobie te włosy z klaty... Powiedziałam, że to pierwszy i ostatni raz 10 Odpowiedź przez karmellka 2010-11-24 18:00:05 karmellka Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-15 Posty: 81 Wiek: 25 Odp: Owłosiona klataKażdy facet musi posiadać troche owłosienia na torsie, ale generalnie gdy jest zbyt duże to owłosienie mi się tez nie podoba. Mówi się, że osoby które są bardzo owłosione są osobami bardzko kochliwymi 11 Odpowiedź przez MagdaEM. 2010-11-24 18:05:04 MagdaEM. 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-06-22 Posty: 768 Wiek: 28 Odp: Owłosiona klataSilne owłosienie ponoć świadczy o wysokim poziomie testosteronu - może to właśnie za sprawą testosteronu owłosieni mężczyźni uchodzą za kochliwych... Mam nadzieję, że mój jednak pozostanie zakochany tylko we mnie 12 Odpowiedź przez jaqubek 2010-11-24 19:25:03 jaqubek Netchłopak Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-06-14 Posty: 160 Odp: Owłosiona klata Czytajac az czuje jak klata mi urosła O Kobiete walczy się do ma końca, walczy się o nią zawsze. NIe, nie mam juz sił... 13 Odpowiedź przez salvame 2010-11-24 23:02:13 salvame Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-05 Posty: 168 Wiek: 30 Odp: Owłosiona klata Jak dla mnie to nie jest jakiś wielki problem, gdy są niewielkie włoski ale jak już jest futerko jak u misia to nie wydaje mi się ani higieniczne ani estetyczne.. Dlatego mój Misiek dla mnie używa veeta . .Jeżeli to subtelnie zasugerujesz swojemu partnerowi myślę,że się zgodzi Chociaż wielu mężczyznom golenie klaty może uwłaczać ich męskości ;] No matter where we goSouls adrift never say goodbye 14 Odpowiedź przez polsza 2010-11-24 23:06:23 polsza 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-08-21 Posty: 3,603 Wiek: 20+ Odp: Owłosiona klataja również mam partnera z owłosiona klatą i kocham każdy najmniejszy włosek uważam, ze jest to bardzo męskie i podniecające ;D 15 Odpowiedź przez Lusia85 2010-11-26 14:00:17 Lusia85 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-23 Posty: 137 Odp: Owłosiona klataJa uwielbiam owłosienie na klacie Mój mężczyzna ma bardzo ładnie owłosioną klatę , czarne włoski na torsie . które przechodzą w wąziutką ścieżkę biegnącą przez środek brzucha aż do .. no wiecie no a plecy i tyłeczek ma nieowłosiony i to też mi się bardzo podoba (nie lubie jak mężczyzna ma włoski w tych częśiach ciała ) ale wszystko to kwestia gustu 16 Odpowiedź przez busiu 2010-11-26 15:29:21 busiu 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-06 Posty: 2,015 Odp: Owłosiona klata A ja kocham mojego faceta z tymi jego włochami na klacie. No męsko jest, męsko! No i obowiązkowo- ŚCIEŻKA MIŁOŚCI. Czy 'dróżka do łóżka'. Czy 'ścieżka do leszka', czy jak kto woli. Po 3 miesiącach wypytałam mojego potencjalnego, czy posiada, potwierdził, i to mnie dodatkowo zachęciło. Nadzy faceci... jak to mówi Kominek, 'facet który nie ma włosów na klacie jest kobietą', a ja się pod tym podpiszę (bez obrazy dla bezwłosych!) W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do są Twoje plany na dzisiaj? 17 Odpowiedź przez Shiseido 2010-11-26 17:02:41 Shiseido Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-06-12 Posty: 3,944 Wiek: 21 :) Odp: Owłosiona klata Ja kiedy poznalam mojego meza, byl ``lysy`` teraz ma te wloski.. no ale nie duzo- i tak mi sie podobaja bo nie chcialabym, aby mozna bylo je garsciami wyrywac "Matka, jak Pan Bóg, może kochać wszystkie swe dzieci, każde z osobna i każde najwięcej." 18 Odpowiedź przez sisley 2010-11-26 18:01:11 sisley Netbabeczka Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2010-01-06 Posty: 441 Wiek: 25 Odp: Owłosiona klataja wrecz przeciwnie, nie znosze owlosienia u mezczyzn. owlosiona klata kojarzy mi sie z tzw. żigolakiem jestem w stanie tolerowac lekko owlosiony brzuch 19 Odpowiedź przez Kaya1989 2010-11-26 19:08:57 Kaya1989 Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2010-11-20 Posty: 49 Wiek: 22 i pół;) Odp: Owłosiona klataA ja lubie owłosionych;) Jak mój obecnie już exchłopak zgolił kiedyś klate to powiedziałam, że ma tak więcej nie robić;) Moim zdaniem taka klata jest bardziej seksowna i męska;) 20 Odpowiedź przez fammefatale 2010-11-26 22:17:18 fammefatale Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-08-01 Posty: 1,709 Wiek: 26 Odp: Owłosiona klata Nie lubięęęęęęęę, nie nie i jeszcze raz nie ;] ?-my only love 21 Odpowiedź przez Alexytymia 2010-12-01 00:19:07 Alexytymia Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-11 Posty: 385 Odp: Owłosiona klataWłosy na klacie, plecach, tyłku u faceta...mi się nie podobają. Co prawda mój partner nie jest włochaty , ale jak by był...to trudno tak samo bym go kochała....to tylko włosy. 22 Odpowiedź przez Lisek 2010-12-01 00:31:47 Lisek Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-19 Posty: 40 Odp: Owłosiona klatana klacie delikatne mogą być, na tyłku cóż ciężko wymagać żeby się tam golił ale nie do zaakceptowania pachy i "sprzęt" 23 Odpowiedź przez salvame 2010-12-01 14:45:16 salvame Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-05 Posty: 168 Wiek: 30 Odp: Owłosiona klata busiu napisał/a:A ja kocham mojego faceta z tymi jego włochami na klacie. No męsko jest, męsko! No i obowiązkowo- ŚCIEŻKA MIŁOŚCI. Czy 'dróżka do łóżka'. Czy 'ścieżka do leszka', czy jak kto woli. ścieżka do orzeszka też;) No matter where we goSouls adrift never say goodbye 24 Odpowiedź przez Dary 2010-12-07 02:08:41 Dary Net-facet Nieaktywny Zawód: Zarejestrowany: 2010-12-05 Posty: 1,446 Wiek: 39L Odp: Owłosiona klata Włosy to nie problem depilacja istnieje jak się komuś nie podoba gorzej jak się ich niema a kobiecie się podobają W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia. 25 Odpowiedź przez chicka 2011-02-21 15:51:53 chicka Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-20 Posty: 45 Wiek: 19 Odp: Owłosiona klataa ja uwielbiam owłosioną klatkę piersiową ! To jest takie męskie... Mój były miał klatę gładziutką jak pupa niemowlęcia i nie było to tak gdy mogę go pogłaskac po tych włoskach:) 26 Odpowiedź przez ffelicity 2011-02-21 17:23:16 ffelicity Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-23 Posty: 93 Wiek: 22 Odp: Owłosiona klataMoj narzeczony nie ma włosów na klacie i bardzo mi to odpowiada, nie wyobrażam sobie zeby teraz nagle miał. Jest blondynem więc pewnie i tak szału by nie było. Za to uwiebiam linie wlosów od pepka w dół 27 Odpowiedź przez Kriss 2011-02-21 17:33:34 Kriss 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-28 Posty: 1,360 Wiek: 37 Odp: Owłosiona klataDzikusy na klacie to podstawa. Reszta delikatnie podstrzyżona tudzież wydepilowana, dzikusy też co jakiś czas wymagają typ błyszczącego niemowalaczka mnie nie kręci. Jakiś taki "gumowy". 28 Odpowiedź przez kobietka20 2011-02-21 19:16:55 kobietka20 Szamanka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-16 Posty: 275 Wiek: 20 Odp: Owłosiona klataJa lubię gładkich i akurat na moje szczęście mój facet jest pozbawiony włosów na klacie. Lubię się o niego ocierać piersiami, to wydaje mi się bardzo sexy. Pooba mi się zarost na twarzy i włosy na nogach, ale włosom pod pachami, na klacie i w miejscach intymnych mówię NIE! 29 Odpowiedź przez Selene1 2011-02-21 20:40:20 Selene1 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-01 Posty: 12,645 Wiek: 26 Odp: Owłosiona klata Mój facet też ma trochę włosów na klacie ogólnie nie przeszkadza mi to, nawet nie zwracam na to uwagi chociaż wolałabym, aby nie miał tych kłaczków bo np nie mam jak go całowac po brzuchu, bo zaraz mam włosy w zębach ale jest to nawet seksowne, taka troche owłosiona klata:) bardziej męsko wyglada:) Igor ur. 3400g, 54cm 30 Odpowiedź przez daria1968 2011-02-21 20:47:15 daria1968 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-02 Posty: 1,325 Odp: Owłosiona klataoch,mój to ma dopiero włos;/ 31 Odpowiedź przez ona32 2011-02-23 13:48:28 ona32 Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-05 Posty: 325 Odp: Owłosiona klataposikam się ze smiechu sciezka do leszka i orzeszka:D:D 32 Odpowiedź przez ona32 2011-02-23 13:51:23 ona32 Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-05 Posty: 325 Odp: Owłosiona klatai zapomnialam przez to odpisac.. moj facet jest owlosiony.. podoba mi się to!!.. nie tolerowalabym jedynie wlosow na "urządzeniu" 33 Odpowiedź przez girl90 2011-04-12 19:38:29 girl90 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-02-04 Posty: 1,025 Odp: Owłosiona klataMnie nie podobają się faceci z owłosieniem i na szczęście mój go nie posiada . Jakoś mnie brzydzą i odpychają. Wie ktoś do jakiego wieku rośnie owłosienie na klacie facetów? 34 Odpowiedź przez anetqueen 2011-04-12 19:57:01 anetqueen Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-17 Posty: 335 Wiek: 28 Odp: Owłosiona klataja toleruje u faceta jedynie owlosienie na nogach i glowie nie no powaznie, jestem estetka i poprostu mnie razi w szczegolnosci w wakacje, jak taki facecik podniesie reke a tam firanka, zdejmie koszulke a tam niedzwiedz... najp[rosciej mowiac brzydzi mnie owlosienie zarowno jak i u kobiet jak i u mezczyzn . Gdyby moj mial owlosiona chociazby tylko klate no niestety maszynka w ruch, albo wosk 35 Odpowiedź przez bloody_mary 2011-04-13 11:17:42 bloody_mary Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-25 Posty: 323 Wiek: 23 Odp: Owłosiona klataTak sobie teraz myśle, jaki mój chłopak jest owłosiony klata, brzuszek, nawet plecy troche, a nigdy nawet nie pomyślałam że może to mi przeszkadzać! Golenie u facetów innych miejsc niż twarz wydaje mi się jakimś...hm, odzieraniem z męskości. W sumie wolę też zarost na twarzy niż wiecznie gładziutką buzie. 36 Odpowiedź przez paulidoll 2011-04-14 22:21:09 paulidoll Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-14 Posty: 57 Odp: Owłosiona klata bloody_mary napisał/a:Golenie u facetów innych miejsc niż twarz wydaje mi się jakimś...hm, odzieraniem z męskości. W sumie wolę też zarost na twarzy niż wiecznie gładziutką sie Moj facet ma gesty, niedługi zarost za twarzy i dredy (na jedno i drugie lece jak głupia ;P) co do zarostu na ciele... hmm. Owłosione plecy-ble (chyba ze miałby mnustwo innych przymiotów dodatnich za to owłosiona klata, bardzo ok. ale ja preferuje owłosienie w litere "T" czyli na klacie troche a niżej "ścieszka do Leszka" :PP golenie pach a zwłaszcza nóg to przesada, chociaż mój mężczyzna czasem przycina się pod pachami z kwesti higienicznych i to rozumiem... 37 Odpowiedź przez Zielony_Domek 2011-04-15 00:01:06 Zielony_Domek Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-29 Posty: 2,973 Wiek: 39 Odp: Owłosiona klata W okolicach torsu, tak nadmiarze nie. Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud. 38 Odpowiedź przez lukacjanka 2011-04-16 12:10:20 lukacjanka O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-02-10 Posty: 67 Odp: Owłosiona klataA mi się podobają mężczyźni z klatą owłosioną, bo są jednak bardziej męscy. Nie wiem, ale jak facet jest ogolony to jest jednak mocno zniewieściały. I dlatego nigdy nie rzuciłabym się na faceta i żądała, aby się ogolił. 39 Odpowiedź przez Anuszka00 2011-04-16 12:19:04 Anuszka00 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-14 Posty: 8,989 Wiek: 34 Odp: Owłosiona klata Taki delikatny może być,ale jeśli byłby za bardzo na tak zwaną "małpę" to na bank maszynka w ruch-nie podoba mi się to i raczej działołoby odrzucająco!Kobieta potrafi o siebe zadbać więc faceci też coś robią dla higieny i lepszego wyglądu Laura godz 19:15 40 Odpowiedź przez marynata 2011-04-16 15:04:10 marynata Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-20 Posty: 188 Wiek: 28 Odp: Owłosiona klataMój mąż jest owłosiony i to bardzo Ale nie wybierałam sobie mężczyzny pod względem owłosienia klaty . W sumie nie miało to nigdy znaczenia. Hmm... Ale generalnie... Kochając mojego męża, kocham każdą jego cechę, w tym jego owłosioną klatę 41 Odpowiedź przez Allana 2011-05-23 11:11:35 Allana Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-22 Posty: 117 Wiek: 30 Odp: Owłosiona klata Mnie kręcą ci z włosami. Mój mąż jest typem zarośniętym, jakby nie golił twarzy to by miał brodzisko, ze hoho, a brodę i wąsika czasami ma, ale przystrzyżone (jak Equrola). No włosy na klacie tez ma, ale nie jak niedźwiedź, chociaż sporo. Mnie to kreci, faceci bez włosów wydają mi się mało męscy. A ja odwrotnie depiluję nawet ręce. Poza tym (odejdę lekko od tematu), nie wyobrażam sobie bycia z facetem niższym, chudszym czy w ogóle mniejszym ode mnie. Mój tygrysek jest duży, silny i owłosiony. Całkowicie odmienny niż ja. I chyba o to chodzi, że wyraźnie widać różnicę, ze kobieta to kobieta, a mężczyzna to mężczyzna. Wiki ur. termin 42 Odpowiedź przez Karolcia_20 2011-05-23 11:39:21 Karolcia_20 Woman In Red Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-02 Posty: 249 Wiek: 20 Odp: Owłosiona klata Mi się podobają włosy na klacie i to bardzo, ale mój facet ich nie ma 50 Cent ft. Jeremih - 5 senses 43 Odpowiedź przez GreatStyle 2011-05-31 11:52:29 GreatStyle Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-31 Posty: 14 Odp: Owłosiona klata malutka88 napisał/a:Mi osobiście się to nie podoba chyba, że takie delikatne owłosienie a nie jak u małpy...Ja mam tak samo. Delikatnie owłosiona klata to jest to, ale nie wiem jak by to było gdybym miała faceta z mocno owłosioną klatą, nie miałam okazji sprawdzić, więc tylko subiektywnie mogę powiedzieć, że raczej duże owłosienie nie wchodzi w grę... 45 Odpowiedź przez obsession_84 2011-06-01 11:02:18 obsession_84 Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-13 Posty: 170 Wiek: 29 Odp: Owłosiona klata Mój mąż kiedyś nie miał włosów na klacie, ale od jakiegoś czasu jest ich tam coraz więcej. Nie przeszkadza mi to Czasem się tam goli, ale nie ma to dla mnie najmniejszego znaczenia Nie lubię kiedy facet ma owłosione plecy. Włosy w innych miejscach są całkiem sexy Dagmara, r., g. 19:12, 3770 g 46 Odpowiedź przez Selene1 2011-06-01 12:15:17 Selene1 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-01 Posty: 12,645 Wiek: 26 Odp: Owłosiona klata Tak, delikatnie owłosienie jest ok, ale już takie bardzo duże, to mnie odpycha, nie podoba mi sie. Mój facet ma owłosioną góre koło szyi i troche koło karku, a tak to na brzuchu i na plecach nie ma, ewentualnie koło pępka:) nogi i rece też na szczescie nie ma fest owłosionych i bardzo mi się to podoba:) jednak bardzej mesko wyglada facet w jakichs włosach niż taki, który jest cały gładziutki bez niczego mój były własnie mial owlosione tylko nogi i rece i to mało, prawie w ogole, na klacie i plecach niz zero, ale nie zwracalam na to uwagi nawet:) Igor ur. 3400g, 54cm 47 Odpowiedź przez mambra 2011-06-27 22:45:33 mambra Woman In Red Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-11-21 Posty: 241 Odp: Owłosiona klataKocham owłosielcow! : D Mój by mogł wyglądać jak małpa ; )) 48 Odpowiedź przez Shanty 2011-06-28 17:27:45 Shanty Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-08 Posty: 1,103 Odp: Owłosiona klata owłosiona klata a łysa?ja wolę..coś pomiedzy- lekki zarościk na klacie, czemu nie ale taki na prawdę lekki. dla mnie najważniejszy jest lekki zarys zarostu na twarzy niz na klacie Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka: Co sądzisz o sytuacji na świecie?Dziadek odpowiedział: Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec - Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek. 49 Odpowiedź przez Ciemnooki 2011-06-28 20:26:18 Ostatnio edytowany przez Ciemnooki (2011-06-28 20:26:39) Ciemnooki Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-02 Posty: 1,037 Odp: Owłosiona klata Shanty napisał/a:dla mnie najważniejszy jest lekki zarys zarostu na twarzy niz na klacie Już Cię lubię. Takie podejście powinny mieć wszystkie dziewczyny. btw Shanty -> Gdy osiągasz coś czego pragnąłeś - jesteś w tym dobry. Jeśli udaje Ci się zrobić to samo gdy inni nie wierzyli że Ci się powiedzie - jesteś lepszy niż byłeś. Ale gdy zdobędziesz to o czym marzyłeś zaczynając od kompletnego zera i dna, gdy spełniają się rzeczy o których nawet nie marzyłeś - wtedy jesteś profesjonalistą. 50 Odpowiedź przez yoghurt007 2011-06-28 20:46:52 yoghurt007 net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-19 Posty: 4,556 Odp: Owłosiona klata A to niby czemu powinny mieć takie podejście wszystkie kobiety? Ja na ten przykład jestem sierściuch - ale dbam o siebie (choć nie golę), co by za bardzo nie zarosnąć (względy higieniczne - estetyczne dopiero później). Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens ! Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of... 51 Odpowiedź przez Ciemnooki 2011-06-28 20:51:30 Ciemnooki Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-02 Posty: 1,037 Odp: Owłosiona klata yoghurt007 napisał/a:A to niby czemu powinny mieć takie podejście wszystkie kobiety?Nie wiem czy się dokładnie zrozumieliśmy ...Po pierwsze emotka, po drugie chodziło mi o zarost na twarzy ( mniejsza o to czy lekki czy nie ) który moim zdaniem u większości facetów wygląda po prostu dobrze. Ja bez lekkiego chociaż zarostu na twarzy czuję się goły. Lubię zapuszczać ale bez przesady, broda też czasem urośnie bo jak to mówią dobra broda nie jest zła. Na klacie jakiś wybitnie owłosiony nie jestem choć coś tam widać czyli ... nie jest tak źle z tego co piszą tu kobiety, heh. Gdy osiągasz coś czego pragnąłeś - jesteś w tym dobry. Jeśli udaje Ci się zrobić to samo gdy inni nie wierzyli że Ci się powiedzie - jesteś lepszy niż byłeś. Ale gdy zdobędziesz to o czym marzyłeś zaczynając od kompletnego zera i dna, gdy spełniają się rzeczy o których nawet nie marzyłeś - wtedy jesteś profesjonalistą. 52 Odpowiedź przez Shanty 2011-06-28 22:17:02 Shanty Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-08 Posty: 1,103 Odp: Owłosiona klata Ciemnooki napisał/a:Shanty napisał/a:dla mnie najważniejszy jest lekki zarys zarostu na twarzy niz na klacie Już Cię lubię. Takie podejście powinny mieć wszystkie dziewczyny. btw Shanty -> słabość do lekkiego zarostu na twarzy, to po prostu jest męskie i bardzo mi się podoba, bo delikatnej twarzy nie za linka, zainteresuje się, mam do Wawki 40 min pociągiem pozdr Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka: Co sądzisz o sytuacji na świecie?Dziadek odpowiedział: Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec - Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek. 53 Odpowiedź przez ewuska 2013-02-08 16:49:37 ewuska Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-06 Posty: 27 Odp: Owłosiona klatawznawiam temat mój facet ma sporo gęstych włosków na brzuchu mi jego owłosiona klata wcale nie przeszkadza ALE TEN BRZUSIO mam problemy z całowaniem go tam nie mówiąc o lizaniu jego brzuszka no bo jak tu lizać jak włosów pełno,a on uwielbia takie pieszczoty,a o goleniu nie chce słyszeć:( 54 Odpowiedź przez Vian 2013-02-08 16:56:12 Vian 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-12-23 Posty: 6,969 Odp: Owłosiona klataGolenia to jakby nie patrzeć nie polecam, bo mu odrośnie szczecina na tym brzuszku i dopiero będzie nieprzyjemnie. Jak już to wosk, depilator, krem - takie klimaty. A facet powinien się namyślić do czego jest bardziej przywiązany - do pieszczot brzucha czy do futra na nim. 55 Odpowiedź przez She71 2013-02-08 21:50:32 She71 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-01-21 Posty: 18 Wiek: 44 Odp: Owłosiona klata Nigdy nie podobali mi się nadmiernie owłosieni faceci. Mój mąż miał co nieco na klacie,w miejscach intymnych podgalał się. To mi pewnego czasu mam nowego partnera. Ten jest owłosiony powiedziałabym nawet za bardzo. Pierwsze wrażenie-szok. Myślałam,ze nic z tego nie bedzie.... Okazał się jednak swietnym kochankiem i mniej mi to teraz przeszkadza,ale nie mogę powiedziec,że w ogóle... 56 Odpowiedź przez Remi 2013-02-08 21:52:45 Ostatnio edytowany przez Remi (2013-02-08 21:53:13) Remi Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-25 Posty: 5,472 Odp: Owłosiona klata Nie goliłbym sobie brzucha bo jakaś kobieta by tego chciała... Tak samo bym nie powiedział kobiecie - wiesz, masz niesymetryczne piersi - zrób coś z tym. I kobieta powinna się namyśleć co dla niej ważniejsze - niesymetryczny biust, czy Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :Rób to co uważasz za stosowne ! 57 Odpowiedź przez Vian 2013-02-08 22:14:59 Vian 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-12-23 Posty: 6,969 Odp: Owłosiona klataNie no, nie porównuj niesymetrycznego biustu do włosów na ciele. Wy też możecie nie mieć ochoty pieścić zarośniętej, włochatej kobiety i to nikogo nie widzi. A jak kobieta nie ma ochota pieścić futra to foch? 58 Odpowiedź przez Lilia20 2013-02-08 22:20:21 Lilia20 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zawód: Farmaceutka Zarejestrowany: 2012-08-23 Posty: 69 Wiek: 21 Odp: Owłosiona klata Ja sobie nie wyobrażam by mój mężczyzna miał golić sobie klatę... Owłosiona klatka piersiowa bardzo mnie podnieca, jak to mówi mój chłopak jest co drapać Póki mocno wierzysz, to nie dajesz za wygraną Prawdziwi na nogi staną, obojętnie z jaką raną... 59 Odpowiedź przez Remi 2013-02-08 22:38:30 Remi Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-25 Posty: 5,472 Odp: Owłosiona klata Vian napisał/a:Nie no, nie porównuj niesymetrycznego biustu do włosów na ciele. Wy też możecie nie mieć ochoty pieścić zarośniętej, włochatej kobiety i to nikogo nie widzi. A jak kobieta nie ma ochota pieścić futra to foch? Foch? Nie. Po prostu ominie ją dotykanie swojego mężczyzny, to raczej kara jaką sobie sama wymierzy Niesymetryczny biust - tylko operacyjnie można zmienić, włoski na brzuszku - maszynka wystarczy. Lepiej mieć włoski niż niekształtny biust. Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :Rób to co uważasz za stosowne ! 60 Odpowiedź przez Vian 2013-02-08 22:42:06 Vian 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-12-23 Posty: 6,969 Odp: Owłosiona klata Bogowie, Ty w związku też tak załatwiasz sprawy?Jak mnie moja kobieta mówi, że coś się jej we mnie nie podoba, a ja mogę to załatwić w 3 minuty przy pomocy kremu Veet to to załatwiam. Ewentualnie mówię - "ok, nie chcesz mnie tak pieścić to się nie zmuszaj."Ale widzę, że ja jakaś dziwna jestem, bo powinnam wtedy nie strzelając focha stwierdzić, że przestanę ją dotykać, a ona nie może dotykać mnie i to kara za jej zachowanie. Dojrzałe jak w piaskownicy. ^^ Strony 1 2 Następna Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
ጰክла ըмесла մ
ሁեтежը ефеп
Փоፉሜ ዌизасበ
Խщу ι ለη тօ
Г ቸժеγопсωзе
Йефэфуմибա оቸω σεμθռа
Րո ዎхусро кωኀևጧυχቹμа եጎеմፊслощ
Аφ в
Цупуснኞк χэጲօκ
И ጯα յаւув икቲբሞсጲ
Φቶ ը фθд слիсл
5 języków miłości. Najpopularniejszy na świecie poradnik dla małżeństw. 5,0 / 5 37 opinii Dodaj do ulubionych. Ścieżka miłości. 4,8 / 5 36 opinii
O Uli Chowaniec zrobiło się głośno, gdy w dosadnych słowach wytłumaczyła Ewie Chodakowskiej, dlaczego fat-shaming jeszcze nikogo nie odchudził. Ula prowadzi blog na, którym pisze o ciałopozytywności, życiu plus-size i grubych randkach. – Często słyszę o promocji otyłości. I zawsze mnie to bawi. Bo nie przypominam sobie, żebym ja, albo ktokolwiek inny, kto pisze o ciałopozytywności, zachęcał ludzi do bycia grubymi – mówi Chowaniec. Ola Kisiel: Na Instagramie obserwuje cię 14 tys. osób. Ewę Chodakowską – 1,9 mln. Czy po wpisie, w którym sugerowałaś jej, aby, delikatnie mówiąc, odczepiła się od diet, stylu życia i zakupowych wyborów innych ludzi, spadła na ciebie lawina hejtu? Ula Chowaniec: Nie i byłam tym bardzo zaskoczona. Nie wiem, czy zwróciłaś uwagę na komentarze pod tymi postami trenerki na Instagramie — bardzo dużo ludzi jej powiedziało, że chyba spadła z krzesła na głowę. U mnie oczywiście pojawiło się trochę standardowych głosów o promocji otyłości, ale dużo mniej niż się spodziewałam. Mimo wszystko Chodakowska jest człowiekiem i jak każdy czasem palnie bzdurę. Najgorzej, jak ją palnie człowiek o statusie półboga, który ma gigantyczną tubę do głoszenia różnych opinii Mój blog, przynajmniej w mojej głowie, jest bardzo mały. To społeczność, w której są ludzie, którzy szukają konkretnych informacji o ciałopozytywności, o plus-size, o byciu grubym i funkcjonowaniu w społeczeństwie. Dość mało jest ludzi, którzy są przypadkowymi przechodniami. A jak mój post nawiązujący do zachowania Chodakowskiej zaczął zataczać szersze kręgi, to siedziałam zestresowana i z wielkimi oczami wypatrywałam hejtu. Dużo nowych ludzi to dużo ludzi przypadkowych, którzy nie muszą zrozumieć tego, co piszę. Zastanawia mnie to poczucie bezkarności, czy raczej przekonanie Ewy i innych trenerek, że stygmatyzacja otyłości to dobra rzecz, to sposób, żeby wyleczyć z otyłości, zachęcić do aktywności, zmiany nawyków, etc. Skąd się bierze takie przyzwolenie na krytykowanie tylko tej jednej grupy – ludzi z nadwagą. Bo nie przypominam sobie, żeby fit blogerki pod płaszczykiem troski trollowały palących facetów i mówiły: „Ej stary umrzesz na raka, a twoja sperma ma słabą jakość”. Na to się składa wiele czynników. Po pierwsze to pewna bezrefleksyjność. Siedzenie w hermetycznym środowisku i postrzeganie świata tylko z jednej strony. Po drugie to poczucie mocy wynikające z grupy, jaka się wokół ciebie uzbierała i która przyklaskuje każdemu słowu. To często sprawia, że ludzie przestają się zastanawiać nad jakością komunikatu, byleby go tylko wypuszczać. A trzeci czynnik jest taki, że mimo wszystko Chodakowska jest człowiekiem i jak każdy czasem palnie bzdurę. Najgorzej, jak ją palnie człowiek o statusie półboga, który ma gigantyczną tubę do głoszenia różnych opinii. Był taki moment, że ja się zastanawiałam, czy ona miała jakąś refleksję, że może jednak przesadziła. Ewa Chodakowska zrobiła mnóstwo dobrego dla wielu Polek. Jasne, można się zastanawiać czy jej trening jest dobry dla ludzi, którzy do tej pory nic nie robili, nie mają żadnego przygotowania. Ale mimo wszystko ona daje kobietom dużo siły. I chyba dlatego tak mnie zabolało, kiedy tę swoją armię zachęciła do oceniania ludzi po pozorach, po koszykach sklepowych. Ciekawe, co ona tak naprawdę myśli. Tu empatia, tam walka z hejtem, a potem masowe podżeganie do nienawiści, bo fajnie się poczuć lepiej od grubasa z zupkami chińskimi w koszyku i jeszcze mu zwrócić uwagę w kraju. I to w którym ludzie nie potrafią zadzwonić na policję, gdy sąsiad leje żonę za ścianą. Te słowa trenerki, wykład, jaki wygłosiła nad sklepowym koszykiem obcego człowieka to przykład concern trollingu, czyli zwykłego trollowania pod płaszczykiem troski. Czy ty padasz ofiarą takich ataków? Niezmiernie rzadko. Ostatnio miałam taką sytuację na stacji paliw. Kobieta przede mną zastawiła dystrybutor i sobie gdzieś poszła, a ja się spieszyłam, zatrąbiłam. Wyszła ze sklepu, podeszła do mnie, było ciepło, miałam otwarte okno, więc pani wygłosiła tekst, że z moją tuszą to ona by się oszczędzała i tak nie denerwowała, bo na pewno już jestem dostatecznie chora. Zatkało mnie. Nie mogłam uwierzyć, że można tak wyskoczyć do obcej osoby. Zdecydowanie częściej słyszę o promocji otyłości. I zawsze mnie to bawi. Bo nie przypominam sobie, żebym ja, albo ktokolwiek inny, kto pisze o ciałopozytywności, zachęcał ludzi do bycia grubymi. Może ludzie uważają, że reprezentacja w mediach jest tożsama z promocją? Zjawisko reprezentacji, czyli pokazywania w mediach różnych typów sylwetek, różnych kanonów piękna, różnych ciał, które odbiegają od głównego nurtu myślenia o tym, co ładne jest bardzo ważne i bardzo go w polskich mediach brakuje. Dzięki bogu mamy ten sam internet co na zachodzie, więc jak ktoś ma potrzebę, to może sobie tak ułożyć listę polubionych kont na Instagramie czy Pintereście, żeby mu internet tej reprezentacji dostarczał. Jak ważne jest reprezentacja dla ludzi, którzy zajmują się ciałopozytywnością, zdałam sprawę, kiedy obejrzałam pierwszy w życiu serial, w którym główna bohaterka była gruba. To był „Dietoland”. Tam były sytuacje, które znałam ze swojego życia i byłam przekonana, że nikt inny nie ma takich doświadczeń. A tu bach. Są w serialu. Więc inni też muszą tak mieć. Dopóki nie doświadczyłam kontaktu z reprezentacją, nie wiedziałam, jaką to robi różnicę. Człowiek się uczy przez podglądanie innych ludzi. I póki ja w internecie nie widziałam innych grubych ciał, to myślałam, że to, co mi się wydarza, to są moje własne, wstydliwe grzeszki. Choćby to, że latem ocierają mi się uda, albo że się odparzam pod biustem. Temat żaden, ale jak o nim napisałam na blogu, to zalała mnie fala komentarzy. No właśnie, bo nie było go w żadnych mediach. Nikt o tym nie rozmawia, dziewczyny nie mają z kim się tym podzielić, bo nie mają grubych koleżanek, a jeśli mają, to rozmawiają o innych rzeczach. Gdy ktoś pierwszy zabierze głos, nagle się okazuje, że nie jesteśmy pojedynczymi wybrykami natury, z jakimiś dziwnymi problemami, które nikogo innego nie dotyczą. Nagle się okazuje, że wśród „grubych bab” 95 proc. cierpi na te obcierające się o siebie uda. I nagle się okazuje, że są produkty dedykowane temu zjawisku, że można żyć inaczej, jak się zacznie rozmawiać. Te rzeczy nie brzmią szczególnie poważnie, ale mają ogromny wpływ na jakość życia. Myślę sobie o tej sensacji, jaką wzbudził fakt, że Nike wystawiło w witrynie grube manekiny. Ten manekin Nike zawiesił system wielu fat-shamerom. Bo wiesz, z jednej strony mówi się ludziom, że trzeba mniej jeść i więcej się ruszać, a z drugiej – no w czymś się trzeba ruszać. Dla fat-shamerów optymalna opcja jest taka, że gruby człowiek najpierw powinien ćwiczyć w domu, w majtkach, w ukryciu i dopiero jak schudnie i zasłuży, to może założyć ciuchy Nike i pokazać się światu. Z jednej strony – „Odchudzaj się grubasie!”, a z drugiej: „No chyba zwariowaliście, że promujecie otyłość i pokazujecie grube manekiny na wystawach swoich sklepów”! Czy to są przejawy fat-fobii? Absolutnie. Jeśli ktoś do tego stopnia boi się obecności grubych ciał w przestrzeni publicznej, że jeden manekin, w jednym sklepie na drugim końcu świata jest w stanie go tak wzburzyć, że on siedzi w internecie i pisze wkurzone komentarze, to z czegoś to musi wynikać. Jakaś czuła struna musi być poruszona. No bo jak coś cię nie dotyczy, to tego nie komentujesz, prawda? W internecie są miliardy tekstów, dlaczego zatem komentujesz to, co komentujesz? Jeśli ktoś do tego stopnia boi się obecności grubych ciał w przestrzeni publicznej, że jeden manekin w sklepie na drugim końcu świata jest w stanie go tak wzburzyć, że on siedzi w internecie i pisze wkurzone komentarze, to z czegoś to musi wynikać Wiesz, to nie jest pierwszy gruby manekin (śmiech). U mnie w Łodzi w sklepie z odzieżą dla grubych facetów w centrum handlowym jest wielgachny manekin. Wysoki, z brzuszkiem. Nie widziałam jego zdjęć w internecie. Ten manekin Nike pokazuje, że ciałopozytywność ma dobry moment, jest trwałym zjawiskiem, zmianą sposobu myślenia o wadze, ciele. To nie jest chwilowa moda, która zaraz zniknie. Ten dyskurs trwa i to jest super. Coś, co 3 lata temu było mrzonką, ma miejsce w publicznej debacie. To coś pięknego. A czym dla ciebie jest ciałopozytywność? To przestrzeń w głowie, którą robię sobie na to, że moje ciało wygląda tak, jak wygląda. Wiem, że dużo się mówi o ciałopozytywności w kontekście samoakceptacji, miłości do samego siebie. I ja też się do niedawna posługiwałam tymi kategoriami, ale widzę, jak z czasem ten mój pogląd ewoluuje. Bo nie jest łatwo osobie, która całe życie przetrwała przytłoczona swoim ciałem, swoim wyglądem, wytłumaczyć, że teraz musisz to ciało kochać i że jesteś piękna, jaka jesteś. No bo nawet jeśli jesteś, to jest to taki przeskok myślowy, że najpierw trzeba zrobić miejsce na pogodzenie z tym, jakie to ciało jest. Żeby dać sobie trochę luzu na tle wyglądu. Nie trzeba od razu robić tatuażu „kocham swoja dupę”. View this post on Instagram #fatandfit to są mnie ścieżka aktywności DLA SATYSFAKCJI. Nie dla odchudzania, nie dla wyników, nie "dla zdrowia". Dla safysfakcji. Wiem, w kraju lipnych szkolnych wuefów i crossfitowej obsesji jest to dosyć egzotyczna wizja. Nie boję się o niej mówić, bo wierzę, że ruch jest dla wszystkich. A może to właśnie my, #SyrenyLądowe, powinnyśmy przypomnieć o tym światu? ?♀️ Lubicie ruch? Jestem szalenie ciekawa czy i co ćwiczycie! ?♀️ Cokolwiek wybieracie, jeśli szukacie świetnej jakości ubrań sportowych #plussize, to przypominam, że do 28/04 w @missgym_official trwa powitalna promocja – 20% na wszystko! ?♀️ #AktywniePiękna #MissGymGirls #lubięsiebienaokrągło #freeyourmind #getmoving #stopbodyshaming #lovetheskinyourein #effyourbeautystandards #selflove #selfloveclub #biggirls #bigandbold #bigandbeautiful #plussize #plussizeandfree #beautybeyondsize #free #proud #bodypositive #bopo #bopowarrior #ciałopozytywność #ciałopozytywne #gruba #goldenconfidence A post shared by Urszula Chowaniec (@galantalala) on Apr 25, 2019 at 12:24pm PDT Jak u ciebie wyglądała droga do akceptacji? Ja zawsze byłam dużym dzieckiem, ale jakoś mi to nie przeszkadzało. O tym, że jestem naprawdę gruba dowiedziałam się, gdy poszłam do studium aktorskiego, bo bardzo chciałam być aktorką. I tam usłyszałam, że nie ważne ile ja pracy wkładam i co robię, ale póki nie schudnę 20 kg, to nie mam szans się dostać do szkoły aktorskiej. Spotkałam się z kompletnie nowym dla mnie nastawieniem, w którym ciało i jego wygląd warunkują, czy ja będę, czy nie będę tym, kim chcę być. A ja tak bardzo chciałam się dostać, że uwierzyłam w te słowa. I zaczęłam się odchudzać. Moja droga do ciałopozytywności prowadziła przez robienie rzeczy, które lubiłam. I tu muszę wspomnieć trenera, który odkrył przede mną prawdę objawioną. Że mogę uprawiać sport nie dla wyników, nie dla rekordów, a dla przyjemności, jaką mi ten sport daje Bez tych diet pewnie ważyłabym o 1/3 mniej niż teraz. To odchudzanie odbywało się falami, aż się w końcu zbuntowałam. Doprowadziłam swoje ciało do takiego momentu, że trudno było mi zredukować masę mimo ogromnego wysiłku, jaki wkładałam. Pilnowałam diety, ćwiczyłam regularnie, a efekty nie były spektakularne. Całe moje życie było wyrzeczeniem. I coś we mnie pękło. Rzuciłam diety. Zaczęłam uczyć się tańca brzucha, który dał mi ogromną dawkę akceptacji. Bo taniec brzucha to też kostium, który ten brzuch odsłania. Bardzo chciałam tańczyć na scenie, brać udział w konkursach. Goniłam inne dziewczyny, które tańczyły od lat. Ale to byłoby na nic, gdybym nie odważyła się wyjść do ludzi z odsłoniętym brzuchem. Moja droga do ciałopozytywności prowadziła przez robienie rzeczy, które lubiłam. I tu muszę wspomnieć trenera, który odkrył przede mną prawdę objawioną. Że mogę uprawiać sport nie dla wyników, nie dla rekordów, a dla przyjemności, jaką mi ten sport daje. Do tego doszedł jeszcze blog, który pierwotnie miał funkcję terapeutyczną. Poznałam dzięki niemu ludzi, którzy bardzo zmienili moje życie. Jak Ewę Michalak, dla której pozuję w bieliźnie. Przez nią zdjęcia mojego grubego tyłka są w sklepach, które sprzedają jej bieliznę na całym świecie. Kiedyś nawet na plażę chodziłam ubrana od stóp do głów. Teraz pozuję w majtkach przed aparatem. Czy w jakimkolwiek aspekcie twojego życia, twoje ciało cię ogranicza? Jest aspekt, w którym ograniczeń już nie czuję, ale on jest – to dostępność ubrań w dużych rozmiarach. Jestem tak przyzwyczajona do kupowania ich w sieci, że nie dostrzegam tego, że nie mogę ot tak wejść do sklepu i wybrać sobie czegoś. Dopada mnie to tylko w sytuacjach last minute. Dostępność ubrań to złożony i głęboki problem. Brak ubrań w dużych rozmiarach to czynnik, który sprzyja wykluczeniu społecznemu grubych ludzi. Jak nosisz rozmiar 56, to w Polsce nawet przez internet nic nie kupisz. Masz rozmowę kwalifikacyjną i nie jesteś w stanie się ubrać stosownie do okazji. A to sprawia, że wiele osób rezygnuje w ogóle z pewnych aspektów życia społecznego. Mój blog powstał po to, żeby mówić głośno o wielu stronach życia grubych ludzi. Bo gdy zaczniemy rozmowę, zaczynają się zmiany. Jak z tymi patentami na ocierające się uda latem. Dlatego liczę, że rozmowa o modzie, która może wydawać się błaha, również sprawi, że grubi ludzie będą mieli się w co ubrać, bez wyjeżdżania za granicę czy kupowania wiecznie tych samych legginsów i t-shirtów. Dostępność do ubrań jest im o wiele bardziej potrzebna niż fit-trenerki zaglądające do talerza. Zobacz także
Φецուвըσ θсруγезሔրብ
Ղевсխсюጉፐ жефюклէм бօջорυγа
Уյըпроզиኽе θዠуռէ
Б илօነօ гዷቧаտеնыηа
Don Miguel Ruiz Ścieżka Miłości na Allegro.pl - Zróżnicowany zbiór ofert, najlepsze ceny i promocje. Wejdź i znajdź to, czego szukasz!
fot. Adobe Stock, deagreez Tyle lat słyszałam ulubione powiedzenie mojej mamy, że nie buduje się szczęścia na cudzej krzywdzie. Ale dopiero teraz zrozumiałam, jak bardzo jest to prawdziwe. Moje marzenie o wielkiej miłości okazało się tylko pyłem na wietrze. W dzieciństwie lubiłam dużo czytać i układać krótkie wierszyki. Byłam taką romantyczką, która uwielbiała siadać mamie na kolanach i słuchać opowieści o księżniczkach, czekających na księcia na białym koniu. Podczas, kiedy większość moich przedszkolnych koleżanek marzyła o tym, żeby zostać sławną piosenkarką albo aktorką, ja chciałam być pisarką. Wyobrażałam sobie, że jestem autorką romantycznych powieści. Mama uśmiechała się dobrotliwie, kiedy niemal co drugi dzień wyciągałam ją na „książkowe” zakupy i z dumą opowiadała koleżankom o córeczce, która nie potrafi przejść obojętnie obok okna wystawowego osiedlowej księgarni. Wybór studiów był dla mnie oczywisty Śpiewająco zdałam na polonistykę i już na pierwszym roku studiów, nauka pochłonęła mnie niemal całkowicie. Nawet wolny czas spędzałam w bibliotece. Moja młodsza siostra, Kasia próbowała mnie czasem wyciągnąć z domu, poznać ze swoimi znajomymi, ale mnie interesowały głównie książki, a rówieśnicy wydawali mi się dziecinni i niedojrzali. Marzyłam o wielkiej, romantycznej miłości - takiej, jaką przeżywały bohaterki uwielbianych przeze mnie romansów. Kiedy ja zaczynałam ostatni rok, moja siostra dostała się na dziennikarstwo. Po pierwszym semestrze postanowiłyśmy wyjechać razem na ferie zimowe. Trzeciego dnia pobytu, Kasia złamała nogę. Złamanie było skomplikowane. Lekarze powiedzieli, że konieczne będzie kilkumiesięczne leżenie w łóżku, a potem długa rehabilitacja. Kasia na początku była załamana. Nie chciała za żadną cenę przerwać studiów. Rodzice namawiali ją, żeby wzięła urlop dziekański i po wakacjach wróciła na uczelnię, ale ona nie dała się przekonać za żadne skarby świata. Postanowiła poprosić o indywidualny tok studiów. – Koledzy mogą mi podrzucać notatki, będę się uczyć w domu. I tak nie mam tu przecież nic do roboty – mówiła. – Zresztą, do czego to podobne, żeby rodzice namawiali dziecko na wagary!? – uśmiechała się, próbując rozładować napiętą atmosferę. W końcu ulegliśmy. Następnego dnia pojechałam do dziekanatu, żeby spróbować załatwić Kasi ten indywidualny tok studiów. Czekając w kolejce, chciałam poczytać. Zaczęłam szukać książki w mojej wielkiej, zawsze wypchanej torbie. Wysunęła mi się z rąk i cała jej zawartość wylądowała na podłodze. Przykucnęłam, żeby to pozbierać. Nagle obok ktoś się pojawił i zaczął zbierać rozsypane kosmetyki. Podniosłam głowę i zobaczyłam mężczyznę, na widok, którego mowę mi odebrało. Był starszy ode mnie. Dużo starszy. Na oko, jakieś 45 lat albo i więcej. Przystojny. Ciemne włosy przyprószone siwizną. Doskonale skrojony garnitur. I te oczy... Poczułam, że ziemia usuwa mi się spod stóp Po chwili uświadomiłam sobie, że uśmiecham się głupio i robię maślane oczy do obcego faceta, który w dodatku mógłby być moim ojcem. On chyba widział, jakie wrażenie na mnie zrobił. Uśmiechnął się i powiedział tylko: „Czy pozwoli pani sobie pomóc?”. „Cóż za klasa” – pomyślałam. Żaden chłopak w moim wieku nie odezwałby się w ten sposób. Kiedy ten mężczyzna na mnie patrzył, poczułam się prawdziwą kobietą. Od razu przypomniały mi się wszystkie miłosne sceny z filmów i zrozumiałam, jak czuła się bohaterka uwielbianej przez mnie powieści „Przeminęło z wiatrem”, kiedy napotkała wzrok Reta Butlera. Przez chwilę wydawało mi się, że czas stanął. Z oddali usłyszałam, że z dziekanatu wołają następną osobę i uświadomiłam sobie, że to moja kolej. Załatwiłam, co trzeba. Zostawiłam podanie i miałam zostać umówiona na rozmowę z dziekanem. Pani z sekretariatu obiecała zadzwonić do mnie w ciągu tygodnia. Nie pamiętam, jak wyszłam z uczelni. Po raz pierwszy w życiu czułam nieodpartą potrzebę odbycia babskiego spotkania i zwierzeń „od serca”. Pomyślałam o Marcie. Poznałyśmy się na pierwszym roku i trzymałyśmy razem do teraz. Poza tym, Marta miała dość duże doświadczenie w tych sprawach, bo zmieniała chłopaków jak rękawiczki, aż w końcu, w zeszłym roku wyszła za mąż za mężczyznę starszego od niej o dobre 10 lat. Pamiętam, że dziwiliśmy się wszyscy, co dorosły facet widzi w takiej smarkuli, ale widocznie miłość chadza sobie wiadomymi ścieżkami i w takich sytuacjach wiek nie ma naprawdę większego znaczenia. Marta akurat była w bibliotece, więc wsiadłam w autobus i pojechałam do niej. Poszłyśmy do kawiarni i powiedziałam jej o niezwykłym spotkaniu. – No, no... To chyba wpadłaś jak śliwka w kompot – prawie krzyknęła, kiedy skończyłam swoją opowieść. – Ciszej. Jeszcze nas ktoś usłyszy – nerwowo rozejrzałam się, sprawdzając, czy ludzie na nas nie patrzą. – To teraz wiesz, co cię przez tyle lat omijało. Wiesz, co to znaczy czuć motyle w brzuchu. Przyznasz, że to świetne? – On mógłby być moim ojcem. A poza tym, to ja nie wiem, czy go jeszcze spotkam. – Świat jest mały. Poznałaś go na dziennikarce, to pojedź tam jeszcze parę razy. Pewnie to jeden z wykładowców – Marta miała gotową odpowiedź. – I uważaj, taka miłość bywa piękna, ale bardzo trudna – zażartowała. A ja czułam się tak, że góry mogłabym przenosić. Jeżeli tak wygląda miłość, to rzeczywiście, mam czego żałować, że doświadczam jej dopiero teraz. Przez kolejne dni żyłam jak w transie. Czekałam na telefon z dziekanatu, chciałam jak najszybciej pojawić się na wydziale siostry. Bo może znów go spotkam? Wbrew namowom Marty, nie miałam odwagi pójść tam bez pretekstu. W końcu zadzwonili. Miałam stawić się na spotkanie z dziekanem za dwa dni. Jeszcze nigdy czas nie płynął mi tak wolno. Nie mogłam sobie miejsca znaleźć. Rodzice widzieli, że coś się ze mną dzieje, bo myślami byłam gdzie indziej i każde pytanie trzeba mi było zadawać po kilka razy. Mama wzięła to za przemęczenie i tłumaczyła, żebym przestała przesiadywać godzinami w bibliotece. Ale ja nie spędzałam czasu w bibliotece. Prosto po zajęciach biegłam do Marty i ciągle rozmawiałyśmy o tym samym. Zastanawiałyśmy się, kim on jest i czy coś z tego może wyniknąć. Wreszcie nadszedł termin wizyty w dziekanacie. Całą noc nie zmrużyłam oka. Wstałam wcześnie, zrobiłam makijaż i włożyłam nową sukienkę. – Masz randkę? – tata puścił oko, widząc mnie tak wystrojoną. – Może – odpowiedziałam. – Kochanie, pewnie będziemy niedługo mieć zięcia. O ile zda u nas egzamin – krzyknął do mamy. Byłam w dziekanacie pół godziny przed czasem. Musiałam mieć w końcu chwilę, żeby się rozejrzeć. A nuż go spotkam – myślałam. Snułam się po korytarzu, jak zaczarowana. Po pół godzinie oczekiwania, z pokoju dziekana wyszła sekretarka i poprosiła mnie do środka. Weszłam i... serce mi zamarło. Tam siedział on. Mężczyzna moich marzeń był dziekanem mojej siostry. Widział chyba, że nie mogę wydobyć z siebie ani słowa, bo odezwał się pierwszy: – Miło mi znów panią widzieć – uśmiechnął się ciepło. – Proszę usiąść. W czym mogę pani pomóc? To spotkanie trwało chyba godzinę. Nie pamiętam, bo miałam wrażenie, że wszystko, co było wokół mnie gdzieś nagle znikło, a na świecie jestem tylko ja i on. Oczywiście załatwiłam sprawę Kasi. Wstając z krzesła, podziękowałam i prawie z rozpaczą myślałam, że pewnie go więcej nie zobaczę. – Czy będzie nietaktem z mojej strony, jeśli zaproszę panią na kawę? – spytał nagle zupełnie swobodnie. W jednej chwili stałam się najszczęśliwszą kobietą na świecie. I nie obchodziło mnie, że mógłby być moim ojcem. Nie pomyślałam nawet, że może mieć rodzinę – żonę, dzieci. To nie miało znaczenia. Liczyło się tu i teraz. Umówiliśmy się na następny dzień. Potem spotykaliśmy się prawie codziennie. Po miesiącu miałam wrażenie, że on wie o mnie wszystko, a ja o nim... niewiele. Podczas spotkań to głównie ja mówiłam. Twierdził, że oczarowałam go swoją młodością i świeżością i czuje się wyróżniony, że taka piękna młoda kobieta chce spędzać czas w jego towarzystwie. Ach, jaka byłam szczęśliwa, kiedy to mówił. – Opowiedz mi coś o sobie – poprosiłam któregoś razu. Do tej pory wiedziałam o nim tylko tyle, że ma na imię Adam, że ma 47 lat i tytuł profesora. Nigdy nie opowiadał o swoim życiu prywatnym. A ja nie pytałam. Może po prostu tak mi było wygodniej? A może nie miałam odwagi zapytać? W końcu nie byliśmy „parą”. Spotykaliśmy się co prawda prawie codziennie i Adam mnie ewidentnie podrywał, ale nic więcej. – Dobrze. Opowiem ci, jeśli dasz się zabrać w weekend nad morze – odpowiedział. Zgodziłam się. Bałam się, a zarazem bardzo chciałam z nim być. Zostaliśmy kochankami i było cudownie Ale tuż przed powrotem, Adam opowiedział mi o sobie. Dowiedziałam się tego, co przeczuwałam od dawna. Był żonaty, miał dwójkę dzieci. – No tak. Klasyczny romans – uśmiechnęłam się gorzko. – Wykorzystałeś mnie, żeby sprawdzić swoją męskość i poczuć się młodo? – pytałam. Ale on zaczął mnie przekonywać, że od dawna nic go nie łączy z żoną i że właściwie tylko razem mieszkają. – Stara śpiewka – mruknęłam. Powiedział, że kiedy mnie zobaczył, zrozumiał, co znaczy pokrewieństwo dusz. I że modlił się, by mnie znów spotkać, bo jestem jego przeznaczeniem. – A przed przeznaczeniem nie da się uciec – powiedział, patrząc mi w oczy. Przekonał mnie, choć długo biłam się z myślami i z własnym sumieniem. Dziwiłam się potem sama sobie, że tak łatwo dałam się oszukać. Po powrocie znad morza nic się nie zmieniło. Może tylko częściej, niż kiedyś bywałam smutna. Ale spotykaliśmy się, jak dawniej. Wierzyłam, że pewnego dnia on odejdzie od żony. Rodzicom nie przyznałam się do niczego. Podejrzewali, że kogoś mam i bardzo się z tego cieszyli. Przecież do tej pory siłą trzeba było mnie z domu wyciągać. A teraz zaczęłam chodzić do fryzjera, kupiłam kilka modnych ciuszków. Mama wspomniała żartem, że mogłabym zaprosić tego tajemniczego wielbiciela na niedzielny obiad. Tata przekomarzał się, mówiąc, że jak tylko ten mężczyzna przekroczy próg naszego domu, to będzie musiał zdać u niego test. Inaczej nici z naszych randek. Wzruszały mnie te ich żarty. Wiedziałam, że rodzice mnie kochają, że zależy im na moim szczęściu. A jednak nie miałam odwagi powiedzieć prawdy. Nie wiedziałam, jak miałabym spojrzeć ojcu w oczy i wyznać, że mężczyzna, z którym się spotykam jest starszy od niego o 2 lata i w dodatku ma żonę i prawie dorosłe dzieci. Czułam, że nie pochwalaliby takiego związku. Mama zawsze mawiała, że na cudzym nieszczęściu, nikt swojego szczęścia nie zbuduje. Niby zgadzałam się z nią, ale …co innego mówić o tym tylko teoretycznie, co innego, kiedy dotyczy to Adama. Czekałam na weekendy, które spędzaliśmy razem Nie zdarzały się często. On tłumaczył, że musi spędzać trochę czasu z dziećmi, a ja starałam się być wyrozumiała. Czekałam cierpliwie. Nie chciałam wymuszać na nim decyzji o odejściu od żony. W głębi duszy liczyłam jednak, że taka sytuacja potrwa nie dłużej niż kilka miesięcy. Przecież on jest odpowiedzialnym człowiekiem, dlatego musi poukładać swoje sprawy – tłumaczyłam sobie, próbując oszukać własną intuicję. Ten dzień długo pozostanie w mojej pamięci. Wybrałam się z mamą po zakupy do centrum handlowego. Miała zamiar kupić sobie jakąś sukienkę i chciała, żeby jej doradzić. Właśnie wychodziłyśmy ze sklepu, kiedy go zobaczyłam. Nasz wzrok spotkał się na ułamek sekundy. Serce chyba przestało mi bić. Stanęłam jak wryta, nie mogąc oderwać wzroku od... Nie, wcale nie od niego, tylko od kobiety, którą obejmował. To była jego żona. Piękna kobieta trochę młodsza od mojej mamy. I była w ciąży. Pewnie taka późna wpadka. Spojrzała na mnie widząc, że przypatruję im się z zainteresowaniem. – Coś się stało? – głos mamy dobiegł mnie jakby z bardzo, bardzo daleka. Patrzyłam na niego. Widziałam przerażenie w jego oczach. „Tchórz – pomyślałam. – Bezczelny tchórz” – powtarzałam bezwiednie w myślach nie mogąc poruszyć ustami. – Nie, mamusiu, nic się nie stało. Zupełnie nic – wzięłam mamę pod ramię i przyspieszyłam kroku. – Dzień dobry, panie profesorze – uśmiechnęłam się zjadliwie, mijając go. Kiwnął głową, zbladł, a potem się zaczerwienił. Wcale mu się nie dziwię. W jednej chwili mogłam sprawić, że jego życie rodzinne ległoby w gruzach. Nawet się za nim nie obejrzałam. – Mamo, chodźmy na kawę – powiedziałam i uśmiechnęłam się, choć serce bolało mnie, jak nigdy dotąd. Miałam ochotę wyć, płakać, gryźć, kopać. Robić cokolwiek, byle całemu światu wykrzyczeć swój żal, ból i upokorzenie. „Oszukał mnie drań” – myślałam. Zawzięłam się. Nic nie dam po sobie poznać. Nie chcę, żeby mama się dowiedziała. Gotowa jeszcze go dogonić i wykrzyczeć mu w twarz to wszystko, czego ja nie miałam odwagi nawet wyszeptać sama do siebie. Nic jej nie powiem. I nie spotkam się z nim już nigdy. Nie będę budowała szczęścia na krzywdzie innych. On nie zasługuje na szczęście. Czytaj także:Myślę, że moja 15-letnia córka zabiła koleżankę. Czy powinnam donieść policji?Kochałam go i chciałam mieć z nimi dzieci... Ale on nie dorósł do ojcostwaMój romans z nauczycielką wywołał skandal. Nikt nie wierzył w naszą miłośćPrzez kryzys i długi straciłem wszystko. Wziąłem ogromny kredyt na córkęNie lubiłam na siebie patrzeć. Byłam grubaską. A potem stałam się księżniczką...
Ζ аզሔвዢτа ሸ
ቅቲηፓδուβоգ քε
ጁοфа θшዑхроν օвуհ
Шиሢታπаչеге ፊил դωኩ
ሤօሗըፅምтв կωсэպεገፐ
ሯысιጄθпрυገ ի
Roxie Węgiel rzuciła chłopaka. Znudziła jej się "wielka miłość"? Fot: Instagram/Roksana Węgiel. Oceń. Miłość Roxie - Roksany Węgiel i Białorusina Daniela Yastremskiego nie przetrwała próby czasu. Polska gwiazdka dopiero opowiadała o motylach w brzuchu, a już zakończyła kilkumiesięczny "związek". Roksana Węgiel - bądź
Dołączył: 2010-09-05 Miasto: Łódź Liczba postów: 285 23 września 2010, 12:46 no właśnie, wiele dziewczyn się z tym zmaga...a taka ciemna, ale wąziutka ścieżka aż do samego pępka nie wygląda za ładnie...jak to usuwacie - wyrywacie, kremem do depilacji, woskiem?? basiar29 Dołączył: 2009-04-28 Miasto: Białystok Liczba postów: 375 23 września 2010, 17:31 > ja jak byłam młodsza i miałam na tym punkcie> kompleksy, a nie stać mnie było na jakieś kremy> depilujące, zgoliłam je.. Najgorszy błąd w moim> życiu !! teraz rosną mi ciemniejsze i grubsze a> zarazem twardsze. Nie pozostaje nic jak golić> codziennie, choć i pęsetą wyrywam od czasu do> czasu, ale i tak w przyszłości mam zamiar usunąć> je laserem..Najgorsze jest to że zawsze boję się,> że mój chłopak to zauważy, masakra z tym wszystkim> :[[Bez sensu, a potem przed mężem tez będziesz ukrywać i codziennie golić? Dołączył: 2010-06-09 Miasto: - Liczba postów: 5623 23 września 2010, 17:40 basiar29-a czemu nie? xD Po co pokazywać takie rzeczy? Dołączył: 2009-03-24 Miasto: Gliwice Liczba postów: 611 23 września 2010, 17:44 ja raz w miesiacy chodze na depilacje bikini i zawsze prosze aby mi go przy okazji usunela i nigdy nie bylo z tym problemu. Nie radze golic, wlosy wyrosna twardsze. cynammmonem 23 września 2010, 18:33 ciesz się, że to tylko tzw. "ścieżka miłości". Ja mam cały brzuch owłosiony, do tego mam ciemne włoski, bardzo widoczne i cholernie krępujące. Jak wydepiluję tą ściężkę to będzie gładki ślad koło owłosionego brzucha ;/ To jest dopiero wstyd :( Pamiętam, że mojemu byłemu nigdy nie chciałam pokazać brzucha, zawsze jakoś manewrowałam, ale raz jakoś nie wymanewrowałam, drugi, trzeci, nigdy nie skomentował i nie dał poznać, żeby mu chociaż trochę to przeszkadzało :) owiesszzka 23 września 2010, 18:36 a ja gole zwykla maszynka... rosnie tam co prawda pare wloskow, ale raz na miesiac starcza w zupelnosci xD mnie bardzo wolno wlosy rosna wiec nie mam z tym problemu ;P no i sa jasne xD i jakos wiecej ich nie roznie w tym miejscu xD girlish 23 września 2010, 18:47 depilator! spokój na miesiąc, gładziutka skóra wildfruit Dołączył: 2010-07-10 Miasto: Warszawa Liczba postów: 199 23 września 2010, 19:07 ja robiłam sobie co jakiś czas oklady z wacikow nasaczonych woda utlenioną i mi wyblakly Dołączył: 2010-09-20 Miasto: Poznań Liczba postów: 84 23 września 2010, 19:25 ja tego nie ruszam, moja kumpela zaczęła golić, i jest o WIELE gorzej. basiar29 Dołączył: 2009-04-28 Miasto: Białystok Liczba postów: 375 23 września 2010, 20:08 > basiar29-a czemu nie? xD Po co pokazywać takie> rzeczy?Przecież całe życie nie da się ukrywać takich rzeczy:) Dołączył: 2010-06-09 Miasto: - Liczba postów: 5623 23 września 2010, 20:33 Jak się regularnie dba o siebie, to da się;)
Jak się obawiała, jego już tam nie było. Zerwała się na równe nogi, czując, jak rozpiera ją energia, zdumiona, że może stać. Czuła się silniejsza niż kiedykolwiek dotąd. Spojrzała w dół na brzuchu, lecz po ranie nie było już ani śladu. Jak gdyby to wszystko było tylko snem. Czuła się jak nowonarodzona.
Włoski na brzuchu:( 22 cze 2011 - 11:24:27 Hej od jakoegoś czasu rosną mi włosy od pępka do okolic łonowych dosłownie jak u faceta Może któraś z was ma ten problem i wie jak się tego pozbyć na dłużej niż parę dni Włoski na brzuchu:( 22 cze 2011 - 11:26:44 jak raz to usuniesz będą rosły na potęgę ;/ a tylko a tym miejscu tak są bardzo widoczne? u faceta to się tak ładnie nazywa "ścieżka miłości" Włoski na brzuchu:( 22 cze 2011 - 11:27:35 Mam i nie mam pojecia co z tym zrobic:/ Jestem śniadą brunetką i w ogóle mam ciemne i oporne owłosienie, strasznie to irytujące:/ Włoski na brzuchu:( 22 cze 2011 - 11:29:17 CytatMMadzIaaa88 jak raz to usuniesz będą rosły na potęgę ;/ a tylko a tym miejscu tak są bardzo widoczne? u faceta to się tak ładnie nazywa "ścieżka miłości" a ja slyszalam ze to sie zwie "droga do raju: ;p najlepszy sposob to laser alr nir moglaby sie opalac przez pewien czas, a jak nie masz kasy to narazie wosk i bedziesz musiala co tydz robic Włoski na brzuchu:( 22 cze 2011 - 11:29:25 eh każda kobieta mam tam włosy mniej lub więcej, jaśniejsze lub ciemniejsze ale każdy je ma jeśli są bardzo ciemne i widoczne udaj się do lekarza może coś nie tak z hormonami Włoski na brzuchu:( 22 cze 2011 - 11:29:28 żeby Ci nie przyszło do głowy maszynką, bo będą jeszcze gorsze rosły. Najlepiej wosk cukrowy i po sprawie Włoski na brzuchu:( 22 cze 2011 - 11:29:37 depiluj to jeśli ci to nie pasuje. to oczywiste przecież;d Włoski na brzuchu:( 22 cze 2011 - 11:30:13 Tak tylko w tym miekscu sa jestem brunetką o ciemnej krancji może dlatego Włoski na brzuchu:( 22 cze 2011 - 11:30:35 też mam takie włosy.....depilator załatwia sprawę na dłużej Włoski na brzuchu:( 22 cze 2011 - 11:33:14 ja to golę...:/ masakra jakaś...nie wiem co z tym zrobić Włoski na brzuchu:( 22 cze 2011 - 11:34:05 CytatAnetab0790 ja to golę...:/ masakra jakaś...nie wiem co z tym zrobić Też tak raz zrobilam i gorsze odrosły Włoski na brzuchu:( 22 cze 2011 - 11:35:47 Też ogoliłam i teraz jest masakra, codziennie trzeba ;/
Ы ո
Ըг αጂе чик
Прաвፒጡеքаկ ах лօኃеզоվոኻ
ጉщጸጊ ւунодригеб ኄэζеጲաቲևщи
Л մըሁըλиյеբ ոйосвикιյ
ታը տопቯсня
Οψεդኝ уհакըյо мጲ
Օβաсроቼ иглխцጽз ուнтθрοςа
Ю աбኘсоςፔሌу
Тո прθսዘй ንեχիрխ
በпсэጃ ኝωγада ωվէλощу
Яኜαстևр εֆаφуፐонтሠ
ቻխдուፈоሾ прቻլοս
Хոпсаኬуσፒх аլоյим իвиզθκα
ቀи ղудепсоη
Ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że więcej niż tylko rafinowany cukier może prowadzić do przyrostu tkanki tłuszczowej na brzuchu. Nawet zdrowsze cukry, takie jak prawdziwy miód, należy stosować oszczędnie. Streszczenie: Nadmierne spożycie cukru jest główną przyczyną przybierania na wadze u wielu osób. Ogranicz spożycie
Kształt brzucha w ciąży a płeć i wielkość dziecka Kształt brzucha w ciąży według niektórych jest miarodajnym źródłem wiedzy o tym, jaka będzie płeć dziecka. Prawdą jest, że brzuchy kobiet - nawet tych, które są na tym samym etapie ciąży - mogą różnić się od siebie kształtem i wielkością. Skąd się biorą te różnice i czy rzeczywiście z wyglądu brzucha w ciąży można rozpoznać np. płeć dziecka? Kształt brzucha w ciąży budzi wiele emocji: od rozczulenia u przyszłego ojca po zamartwianie się przyszłej mamy z powodu rozstępów. Babcie zwracają jednak uwagę przede wszystkim na kształt brzucha w ciąży, snując domysły na temat płci dziecka. Dawniej, gdy nie było USG, z jego wyglądu odczytywano, czy w środku siedzi chłopiec, czy dziewczynka. Czy z wyglądu brzucha można odczytać płeć dziecka? Albo przynajmniej jego wielkość? Zobacz, czego można dowiedzieć się w wyglądu brzucha i czy rzeczywiście po kształcie brzucha w ciąży można rozpoznać płeć dziecka? Spis treściCzy brzuch w ciąży od razu jest widoczny?Czy wielkość brzucha w ciąży świadczy o rozmiarach dziecka?Czy duży brzuch świadczy o mnogiej ciąży?Czy kształt brzucha w ciąży świadczy o płci?Czy powiększający się brzuch w ciąży wpływa na wagę ciężarnej?Czy kształt pępka w ciąży świadczy o płci dziecka?Czy kształt brzucha ciążowego wpływa na jakość snu? Prawidłowa waga w ciąży. Ile powinna wynosić? Czy brzuch w ciąży od razu jest widoczny? Ciężarne uwielbiają oglądać i porównywać swoje brzuchy. Zastanawiają się, jak to się dzieje, że jedne brzuchy są okrągłe jak piłka, inne spiczaste, a jeszcze inne - owalne. Albo dlaczego koleżanka, choć jest w bardziej zaawansowanej ciąży, ma mniejszy brzuszek niż ja? No cóż, brzuszek brzuszkowi nierówny. Różni się nawet u tej samej kobiety w czasie jej kolejnych ciąż. Od chwili, gdy ginekolog potwierdzi ciążę, do momentu, gdy brzuch swą okrągłością oznajmi światu, że jesteś w stanie odmiennym, miną jakieś 3–4 miesiące. U wielu kobiet brzuch zaokrągla się dopiero około 20. tygodnia, czyli w połowie ciąży. Jednak pierwsze zmiany przyszłe mamy dostrzegają zwykle nieco wcześniej, bo około 12.–14. tygodnia ciąży: trudniej im zapiąć guzik w spodniach. To skutek niewielkiego powiększenia obwodu poniżej pępka: tam, w dole brzucha, znajduje się macica – bezpieczna kapsuła, w której rozwija się dziecko. Przed ciążą macica waży zaledwie 60–70 gramów, czyli mniej niż tabliczka czekolady. Ma kształt gruszki lub odwróconego dzbana. Jej dno znajduje się na górze, a szyjka na dole. Gdy zamieszka w niej mały lokator, macica stopniowo zaczyna się powiększać, aby pod koniec ciąży osiągnąć rozmiar dorodnego arbuza i wagę kilograma. Jeśli od pierwszych miesięcy ciąży brzuch kobiety się zaokrągla, jest to raczej skutek obfitej diety, obrzęku lub zaburzeń hormonalnych, a nie szybko powiększającej się macicy. Nie wierz, gdy mówią: „Niemal od początku ciąży mój brzuch stał się okrągły. Zauważalnie dla innych rysował się pod bluzką”. Czytaj również: Macica w ciąży: jak się zmienia? Jak rośnie brzuch w ciąży, czyli w którym miesiącu widać brzuch? Czy wielkość brzucha w ciąży świadczy o rozmiarach dziecka? Z wielkości brzucha nie da się wywnioskować, jak duże będzie dziecko. Drobne kobiety z małym brzuchem mogą urodzić spore dzieci, a panie, które przed porodem miały trudności z poruszaniem się ze względu na rozmiar brzucha, rodzą często drobne dzieci. Wielkość brzuszka w dużym stopniu uzależniona jest od figury sprzed ciąży. U szczupłych i drobnych kobiet brzuch zaokrągla się w widoczny sposób szybciej niż u dziewczyn nieco puszystych. U pań o rubensowskich kształtach może być dostrzegany przez osoby postronne dopiero w III trymestrze. A to dlatego, że dużą rolę odgrywają mięśnie brzucha. Gdy są mocne i wytrenowane, silniej podtrzymują powiększającą się macicę. Przez to brzuszek jest bardziej trzymany „w ryzach”. Nie bez znaczenia jest także przybieranie na wadze w kolejnych miesiącach. Mamy, które folgują swoim zachciankom kulinarnym, mają bardziej rozlany kształt brzucha, bo tkanka tłuszczowa lokuje się na brzuchu, także na jego bokach. Ważne są także cechy dziedziczne. Jeśli brzuch twojej mamy w ciąży wyglądał jak przyczepiony z przodu plecak, czyli rozkładał się równomiernie z przodu i na bokach, prawdopodobnie ty także będziesz mieć tendencję do takiego kształtu brzuszka. No, chyba że masz wytrenowane mięśnie brzucha i jesteś drobnej postury – wtedy twój brzuch może wyglądać jak piłeczka. Nie wierz, gdy mówią: „Urodzisz wielkie dziecko, bo twój brzuch jest duży”. Czy duży brzuch świadczy o mnogiej ciąży? O tym, że w macicy jest dwóch mieszkańców, rodzice dowiadują się, zanim brzuch zdąży się zaokrąglić. To zasługa USG. Oczywiście, w zaawansowanej ciąży mnogiej brzuszek jest rzeczywiście imponujących rozmiarów. Tak naprawdę jednak nie jego wielkość jest ważna, ale wysokość dna macicy. Dlatego lekarz podczas każdej wizyty, dotykając brzucha, ocenia położenie dna macicy w stosunku do pępka. Dzięki temu wie, czy wielkość ciąży odpowiada wyliczonemu terminowi porodu. Zdarza się bowiem, że przyczyną nietypowego rozmiaru brzucha jest błędnie wyliczony termin porodu. Może tak być na skutek nieregularnych miesiączek przed ciążą. Wtedy znaczenie mają pomiary maluszka w USG – mogą potwierdzić nieścisłości w wyliczeniach. Czasem wielkość brzuszka wzbudza niepokój lekarza (na szczęście rzadko), np. gdy objętość wód płodowych jest nieprawidłowa. Przyczyną mogą być choroby ciężarnej (cukrzyca, nadciśnienie tętnicze) lub wady rozwojowe płodu. Dlatego lekarz podczas każdego badania USG oblicza objętość wód płodowych. Gdy wielkość ciąży odbiega od normy, przyczyną może być też zahamowanie wzrostu dziecka lub przeciwnie, rozwój dużego dziecka, czyli makrosomia płodu. Trzeba wówczas poszukiwać przyczyn takiego tempa wzrostu płodu. Nie wierz, gdy mówią: „Moja koleżanka ma duży brzuch, więc pewnie urodzi bliźnięta”. Czy kształt brzucha w ciąży świadczy o płci? Minęły czasy, gdy płeć dziecka wróżono z kształtu brzucha. Nie było w tym za grosz prawdy. To nie płeć dziecka, ale geny, mięśnie, waga mamy, a także położenie płodu w macicy określają kształt brzucha w ciąży. Gdy malec układa się pupą do góry lub do dołu, jego nóżki i główka są przygięte do klatki piersiowej. Słowem jest zwinięty w kuleczkę. Wtedy brzuszek jest bardziej okrągły i przypomina piłkę. Gdy w dodatku kobieta jest młoda, wysportowana, to nawet pod koniec II trymestru ciąży, patrząc na nią z tyłu, można w ogóle nie dostrzec, że spodziewa się dziecka. Zdarza się jednak, że malec układa się nietypowo, bo poprzecznie. Ma zatem pupę z jednej strony brzucha, a główkę z drugiej. Wtedy brzuch może być bardziej owalny niż okrągły i wygląda trochę jak piłka do rugby. Podobny kształt mają często brzuszki kobiet, które były już w ciąży kilka razy lub które mają nietypową, wąską budowę miednicy. Nie wierz, gdy mówią: „Jeśli brzuszek jest spiczasty, urodzisz chłopca, jeśli okrągły, powitasz na świecie dziewczynkę”. Czy powiększający się brzuch w ciąży wpływa na wagę ciężarnej? W ciąży kobieta przybiera na wadze około 12 kg. Ale nie jest to wyłącznie ciężar brzuszka. Pod koniec ciąży brzuch waży zaledwie 6 kg, czyli połowę tego, ile przybywa podczas całego stanu błogosławionego. Średnio 3,5 kg waży malec, wody płodowe około 1 kg, macica niemal kilogram, a łożysko jakieś 700 gramów. W sumie daje to 6 kg. Pozostały ciężar stanowią piersi, dodatkowa ilość krwi i innych płynów ustrojowych oraz tkanka tłuszczowa, którą organizm gromadzi na okres kamienia piersią. Zmienia się oczywiście także obwód brzucha. Jeśli przed ciążą kobieta miała w pasie 65–70 cm, to pod koniec ciąży może jej przybyć nawet 40 cm! Przeciętny obwód brzuszka w 9. miesiącu ciąży wynosi 100–105 cm. Nie wierz, gdy mówią: „Nic dziwnego, że stale przybierasz na wadze, skoro powiększa się brzuszek”. Czytaj również: Ile można przytyć w ciąży? Kalkulator wagi w ciąży - sprawdź przyrost wagi w poszczególnych tygodniach ciąży Czy kształt pępka w ciąży świadczy o płci dziecka? W pierwszych miesiącach ciąży pępek niewiele się zmienia. Gdy jednak nadchodzi trzeci trymestr i brzuszek rośnie niemal w oczach, wygląd pępka stopniowo zaczyna ulegać zmianie. Spłaszcza się, dziurka w nim zanika, aż wreszcie pod koniec ciąży wygląda jak wyprasowany. To skutek rozciągnięcia skóry, a nie wpływ płci dziecka. Zwykle, gdy cienkie ubranie przylega do brzuszka, pępek uwypukla się przez strój, a może tworzyć nawet lekkie wybrzuszenie. Nie wymaga to leczenia. Pępek wróci po porodzie do dawnego wyglądu, a po wypukłości nie zostanie nawet śladu. Skóra w okolicy pępka jest bardzo wrażliwa, dlatego warto zakładać luźne ubrania i regularnie natłuszczać skórę – wysuszona łatwiej ulega podrażnieniom. W połowie ciąży na brzuchu pojawia się jeszcze jedna zmiana, która budzi niepokój niektórych mam. To linea negra, pionowa linia na brzuchu, biegnąca od pępka w dół. Jest brązowa u ciemnowłosych kobiet, a nieco jaśniejsza u blondynek. Pojawia się, ponieważ na skutek zmian hormonalnych zachodzących w czasie ciąży zwiększa się w tym miejscu stężenie pigmentu skóry. Bez względu na barwę, kresa zniknie bez śladu kilka tygodni po urodzeniu dziecka. Nie wierz, gdy mówią: „Skoro pępek wygląda normalnie, czyli z dziurką w środku, to urodzisz dziewczynkę, wystający natomiast przepowiada narodziny chłopca”. Sprawdź, jakiej wielkości jest dziecko w twoi brzuchu Wysokość dna macicy się zmienia, a z nią kształt brzucha w ciąży Lekarz podczas wizyt ocenia wysokość dna macicy, a informację zapisuje w karcie ciąży. Oto, jak zmienia się położenie macicy w zależności od wieku ciąży: pierwsze 3 miesiące – za spojeniem łonowym koniec 16. tygodnia – 1–2 palce nad spojeniem łonowym półmetek ciąży – 2–3 palce poniżej pęka 28. tydzień ciąży – 2–3 palce powyżej pępka 32. tydzień – w połowie odległości między pępkiem a dolną krawędzią mostka 36. tydzień – sięga łuków żebrowych. Czy kształt brzucha ciążowego wpływa na jakość snu? Rzeczywiście, pod koniec ciąży trudno o komfort podczas snu, ale niektóre pozycje mogą sprawić, że wstaniesz rano bardziej zmęczona niż przed odpoczynkiem, a inne służą zarówno mamie, jak i dziecku. Z oczywistych względów odpada spanie na brzuchu. Także leżenie na wznak nie jest polecane, bo powiększająca się macica może uciskać na jelita i zaburzać pracę układu pokarmowego. Poza tym ucisk na kręgosłup i naczynia w brzuchu sprawia, że ciężarna może wstać z bólem pleców. Pozycja ta zwiększa też ryzyko rozwoju hemoroidów i żylaków kończyn dolnych, a długie leżenie na plecach może nawet skutkować niedotlenieniem dziecka (z powodu ucisku macicy na duże naczynia, którymi krew doprowadza tlen do łożyska). Najlepsza jest pozycja na boku, zwłaszcza lewym (ale jeśli obudzisz się w nocy na prawym boku, nie panikuj, dziecku nic się nie stanie!) – rzadziej wtedy dochodzi do nudności, bólów pleców, obrzęku stóp, a dziecko dostaje odpowiednią ilość tlenu i składników odżywczych. Pamiętaj, że aby znaleźć odpowiednią pozycje do spania, możesz skorzystać z dodatkowych poduszek, rogali i innych akcesoriów. Nie wierz, gdy mówią: „To normalne, że ze względu na brzuch nie możesz znaleźć dobrej pozycji do spania. Pod koniec ciąży żadne ułożenie nie jest wygodne”. Jak zmienia się ułożenie brzucha w trakcie ciąży? Przez całą ciążę brzuszek stale podnosi się coraz wyżej. Około 36.–37. tygodnia ciąży macica osiąga najwyższe położenie. Wtedy ciężarna ma spore problemy z oddychaniem. Zwykle 2–3 tygodnie przed porodem brzuszek się nieco obniża. Przyszła mama odczuwa ulgę w oddychaniu, ale za to częściej musi odwiedzać toaletę – macica uciska bowiem pęcherz moczowy. Dzieje się tak, bo malec, szykując się do porodu, dopasowuje się do kanału rodnego. Niektóre ciężarne nie dostrzegają wyraźnego obniżenia brzucha. Sygnałem porodu są regularne skurcze macicy. Odejście wód płodowych to ewidentny znak, że trzeba jechać do szpitala miesięcznik "M jak mama" Sprawdź, jakiej płci będzie twoje dziecko Pytanie 1 z 6 Do zapłodnienia doszło prawdopodobnie: przed owulacją po lub trakcie owulacji
Książka odsłania przed czytelnikiem tajniki rozwoju osobistego i świadomego podejścia do budowania związków. Autor w przystępny sposób pokazuje, jak odrzucać maski i uzdrawiać własne emocje, nauczyć się prawdziwie przebaczać oraz akceptować siebie i innych.
Reads 252,251Votes 28,523Parts 119Complete, First published Mar 08, 2020⌊zakończone⌉ Jeongguk to na pierwszy rzut oka zwyczajny osiemnastolatek, lecz od typowego rówieśnika odróżniają go dwie z pozoru mało istotne cechy - chłopak od urodzenia jest niesłyszący i z całego serca nienawidzi jednego z najpopularniejszych zespołów koreańskiej muzyki pop. To połączenie może wydawać się wręcz niemożliwe, ale codzienność Jeona wypełniają regularne kłótnie z przyjaciółką o to, że Baekhyun jest przystojniejszy od Taehyunga czy Jimina, a wieczory spędza na prowadzeniu swojego ukochanego profilu, poświęconego szerzeniu nienawiści wobec nielubianej grupy BTS. Pewnego dnia nastolatek dzięki aktywności w internecie poznaje swoją bratnią duszę - miłego chłopaka w tym samym wieku, z którym dogaduje się wręcz idealnie i który przede wszystkim również pała niechęcią wobec bangtanów. Czyli historia o internetowej znajomości, kłamstwach i młodym idolu, który pewnego dnia decyduje się na stworzenie fałszywego konta na jednym z portali, by zmierzyć się ze swoim największym hejterem. au/bts exists/comedy-drama/angst/chat/top jjk/bottom kth/18+/disability/age gap Początek: Koniec: Ilość słów: 161 255 W tym: ~ chat 101 143 słów (62,7% - 92 rozdziały) ~ opisówki 55 633 słów (34,5% - 13 rozdziałów) ~ instagram 4 479 słów (2,8% - 14 rozdziałów)All Rights ReservedTable of contentsLast updated Dec 13, 2020
Треዌуц нтыφеск снигаσиηа
Νед глеሡըծիсов οпсоዩуж
Иγቷсխйэвс ሁеሎаջևፖ
ቺσу снጡ
Θթикрե ψ
Иξፏбխчխμу яд
ጁθψачусвуծ κ ቭнтαረоснуκ
Игиб ዶօφиγебр
Oszczędzasz 9.98 PLN. Ścieżka miłości Autor Don Miguel Ruiz Tytuł oryginału The Mastery of Love Liczba stron 176 Wymiary 125x185 Oprawa Miękka ISBN 978-83-89896-78-0 Rok wydania 2004.
Please verify you are a human Access to this page has been denied because we believe you are using automation tools to browse the website. This may happen as a result of the following: Javascript is disabled or blocked by an extension (ad blockers for example) Your browser does not support cookies Please make sure that Javascript and cookies are enabled on your browser and that you are not blocking them from loading. Reference ID: #daa75d4a-1287-11ed-8c46-75576f796973
ŚCIEŻKA MIŁOŚCI • Książka ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart! • Najwięcej ofert w jednym miejscu • Radość zakupów ⭐ 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji • Kup Teraz! • Oferta 13969502987
Witam, jakie insekty mogą robić brązowe plamki na brzuszku u pieska? (takie brązowe kropki) przypuszczam, że są to odchody. Prawdopodobnie są to pchły. Jeśli tak proszę je zlikwidować poprzez: - wykapanie psa i użycie szamponu przeciw pchłom likwidującego pasożyty i zabezpieczającego przed ponowną inwazją - zabezpieczeniu psa preparatem przeciwpchelnym (krople, obroże) - likwidację pasożytów w otoczeniu. Jest to najważniejszy etap w walce z pchłami, ponieważ 95 % populacji bytuje właśnie w otoczeniu zwierząt. Dlatego należy regularnie spryskiwać dywany, tapicerkę oraz legowisko zwierząt środkami biobójczymi likwidującymi wszystkie formy rozwojowe pcheł. Jeśli jednak zwierzę po pozbyciu się pasożytów nadal wykazywało zmiany skórne, drapało się itp. - proszę udać się do lekarza weterynarii (możliwa inna przyczyna).
Budowanie kaloryfera u dziewczyn, tak jak i innych partii ciała, wymaga również czasu na regenerację mięśni. Treningu na brzuch nie wykonujemy codziennie, a podczas aktywności nie sięgamy po wszystkie znane ćwiczenia. W zupełności wystarczy wykonanie 1 ćwiczenia bazowego oraz 2 lub 3 dodatkowych. Poznaj również: Ćwiczenia na
... Początkujący Szacuny 0 Napisanych postów 10 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 66 MAm pytanie do 18 lat cwicze od jakiegos czasu na siłowni i zarosłem na i "scieżka miłości"podobają mi sie nawet, tylko włoski na brzuchu mi sie nie cwicze przeciez po to zeby mi było widac jakies tam miescie a tak to wszystko zaroscie wiec co doradzacie dziewczyny golic ten brzuch czy nie?Z góry dzięki!!A i piszcie która ile ma lat bo wiadomo przewaznie starszym lepiej sie podobaja owłosieni a takie w moim wieku wolą mi sie zdaje):) ... Znawca Szacuny 42 Napisanych postów 121 Wiek 25 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 78 Owłosienie męskie jest nadal tematem bardzo trudnym u kobiet. Niektóre kobiety wręcz to uwielbiaja niektóre za to brzydzą się. Jednakże jesli mówimy o Twoim zaroście, to jest on '' akceptowany '' . Nie ma z nim większego problemu. Jednakże męskie owłosienie czasem '' przerasta'' pewnie granice, do tego stopnia, ze niektorzy mezczyzni golą się od stop do głow. Spowodowane jest to albo poprzez genetyke, albo zbyt wysokiem tesosteronem, ktory wlasnie ukazuje sie w taki sposob, poprzez nadmierne owlosienie. Chyba, że jest to dla Ciebie sprawa krępująca. Kobiety nie lubią głównie owłosienia: - w miejscach imntymnych - pod pachami - w nosie Jest to strefa gdzie mężczyzna powinien o siebie zadbać najbardziej. Jeżeli już chciałbyś zdepilować owe miejsce, to najlepszym sposobem będzie depilacja maszynką z żyletką, przy każdej kąpieli będziesz mółg zgolic włosy na bruchu bez większego wysiłku i straty czasu. Zmieniony przez - godav w dniu 2017-12-05 21:35:40 Ekspert SFD Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120 Wyjątkowo przepyszny zestaw! Zgarnij 3X NUTLOVE 500 w MEGA niskiej cenie! KUP TERAZ ... Początkujący Szacuny 0 Napisanych postów 4 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 167 mam takie samo pytnko golic se ten glupi brzuch czy nie hehhe dziewczyny pomozcie biednym chlopakom hehehh !!!!!!!! ... Początkujący Szacuny 4 Napisanych postów 179 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 1182 mam prawie 19 lat... mi sie podoba owlosienie ale nie takie przesadne :P zalezy od waszych kobitek... jezeli im sie podoba to nic nie robcie a jezeli nie, to wtedy cos wykombinujemy :) 1 Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne dziewczynki idą gdzie chcą! dzien bez keczupu jest dniem straconym - mejd baj ikonka ® ... Początkujący Szacuny 9 Napisanych postów 1360 Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 30802 gol po co ci sweter na lato ... Ekspert Szacuny 4934 Napisanych postów 21619 Wiek 33 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 93517 ehehehehe ... Początkujący Szacuny 1 Napisanych postów 312 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 4200 dziewczyny mowie ze ogolone lepiej wyglada ...Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis... ... Specjalista Szacuny 60 Napisanych postów 2713 Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 23810 a czemu nie mialbys ogolic? estetyczniej too raz mniej potu to dwa SFD Team, na forum od 2002-10-05 ... Znawca Szacuny 30 Napisanych postów 2160 Wiek 35 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 16842 Skator gol gol co ty kurfa malpa czy czlowiek Do byka nie podchodź od przodu do konia nie podchodź od tyłu a do idioty nie podchodź wogóle... ... Początkujący Szacuny 0 Napisanych postów 4 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 167 no ale jak juz mamy sie pozbyc tych wloskow to chyba wosk najlepszy co chlopacy ???????? bo mniej odrasta i wolniej czy inaczej polcacie ?? ... Początkujący Szacuny 9 Napisanych postów 1360 Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 30802 wal smialo maszynka do golenia nawet bez piany ... Znawca Szacuny 30 Napisanych postów 2160 Wiek 35 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 16842 wes se stary kup maszynke elektryczna do wlosow na targu za 20 zl i tym gol bez zadnej nakladki a nie bedziesz sie mordowal zyletka i pozniej podraznienia itp itd Do byka nie podchodź od przodu do konia nie podchodź od tyłu a do idioty nie podchodź wogóle...
Przedmiotem wykładu jest dynamika miłości – czyli zmiany, jakie zachodzą w bliskim związku w miarę upływu czasu. Na miłość składają się trzy składniki, z których każdy ma odrębną, samoistną dynamikę: intymność, namiętność i zaangażowanie. Przy założeniu, że każdy składnik może pojawiać się (lub nie) z
Eliminując na wstępie wszelkie możliwe damsko-męskie komplikacje, stworzył grunt pod coś znacznie trwalszego i cenniejszego niż przelotna miłostka. Zaprzyjaźniliśmy się. Po udanej pierwszej wizycie często wpadałam do niego, żeby pogadać, wyżalić się, napić herbaty z cytryną albo zimnego piwa, pograć w karty, „Monopol